Nowości z zakresu pozycjonowania stron - Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO https://levicki.pl/category/nowosci/ Zajmę się Twoim SEO! Mon, 29 Dec 2025 23:38:44 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.9.4 https://levicki.pl/wp-content/uploads/2026/02/cropped-logotyp-freelancer-seo-bartlomiej-lewicki-scaled-1-32x32.png Nowości z zakresu pozycjonowania stron - Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO https://levicki.pl/category/nowosci/ 32 32 YMYL – Zobacz, co ten algorytm znaczy dla strony! Definicja SEO https://levicki.pl/ymyl/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=ymyl Fri, 05 Sep 2025 16:27:35 +0000 https://levicki.pl/?p=7513 „Your Money or Your life” – twoje pieniądze, twoje życie – skrót algorytmu Google, który dotyczy stron o finansach i zdrowiu. Czy znasz ten algorytm? Jeśli, musisz go koniecznie poznać, jeśli posiadasz taką stronę. Od tego zależy tylko SEO witryny i jej autorytet, ale też odpowiedzialność za życie użytkowników. Sprawdź koniecznie i dowiedz się wszystkiego […]

The post YMYL – Zobacz, co ten algorytm znaczy dla strony! Definicja SEO appeared first on Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO.

]]>
„Your Money or Your life” – twoje pieniądze, twoje życie – skrót algorytmu Google, który dotyczy stron o finansach i zdrowiu. Czy znasz ten algorytm? Jeśli, musisz go koniecznie poznać, jeśli posiadasz taką stronę. Od tego zależy tylko SEO witryny i jej autorytet, ale też odpowiedzialność za życie użytkowników. Sprawdź koniecznie i dowiedz się wszystkiego o YMYL!

Na zdjęciu znajduje się grafika promująca usługi freelancera SEO, specjalizującego się w pozycjonowaniu sklepów internetowych. Po lewej stronie umieszczono tekst: „Freelancer SEO” oraz polskim „Pozycjonowanie sklepów internetowych”, a poniżej widnieje imię i nazwisko: Bartłomiej Lewicki, zapisane niebieską czcionką. Po prawej stronie widoczny jest mężczyzna o jasnej karnacji i blond włosach, ubrany w białą koszulę, uśmiechnięty, z założonymi rękami. Tło jest podzielone na biały i niebieski kolor.

Czym są strony YMYL?

YMYL – skrót od „Your money or Your life”. Dotyczy on stron o tematyce zdrowia i finansów i jest to skrót algorytmu specjalnie stworzonego do takich stron. YMYL dba o odpowiednie treści na tych stronach, ponieważ muszą one mieć odpowiednią jakość i merytoryczność. Od nich może zależeć życie użytkowników.

Wyszukiwarka Google zapewnia szczególną ochronę użytkownikom i dba, aby treści prezentowane na stronach o ważnej tematyce, byłe wiarygodne i rzetelne. Strony YMYL to strony o: finansach, zdrowiu, prawie, czy tematyce społecznej,

YMYL dotyczy także wszystkich innych stron, które mogą mieć wpływ na ludzkie życie. Treści na tego rodzaju stronach są szczególnie weryfikowane pod względem jakości.

Znaczenie stron YMYL

Strony internetowe YMYL mogą być różne, ale mają jedną wspólną cechę. Prezentują istotne dla życia treści, czyli takie, które mogłyby komuś zaszkodzić. Jakie dokładnie są strony YMYL?

  • strony o zdrowiu – wszystkie strony, które zawierają w sobie informacje dotyczące zdrowia. Mogą to być witryny o chorobach, lekach, psychologii, dietetyce, a nawet o stylu życia. 
  • porady prawne – wszelkie strony, które zawierają w sobie informacje o prawie karnym, rodzinnym, cywilny, czy administracyjnym. 
  • strony dotyczące finansów – strony o inwestycjach, porady finansowe, informacje rynkowe, czy księgowe.
  • niektóre sklepy – takie, w których odbywają się transakcje finansowe, dot. zdrowia, czy funduszy. 

Oprócz wymienionych stron, do YMYL można zaliczyć każdą stronę, której informacje mogą mieć wpływ na życie i zdrowie internautów.

Pozycjonowanie stron YMYL 

Strony YMYL są to strony istotne dla użytkowników, ale znajdują się także na celowniku Google. W takim razie, w jaki sposób zoptymalizować taką stronę? Bez obaw, każda strona wysokiej jakości nie powinna mieć problemów. Należy po prostu stosować się do tycznych Google, a w szczególności zadbać o treści prezentowane na stronie. Co trzeba uwzględnić na stronach YMYL?

Na zdjęciu widzimy mężczyznę ubranego w niebieską bluzę zapinaną na zamek, którą rozchyla, odsłaniając białą koszulkę z wyraźnym napisem „I ❤ SEO”. Czerwone serce symbolizuje zamiłowanie do optymalizacji stron internetowych. Mężczyzna patrzy prosto w obiektyw z uśmiechem i pozytywną energią, co nadaje zdjęciu lekki, promocyjny charakter. Tło jest jasnoszare i jednolite.

Wysoka jakość treści 

Wszystkie treści, które mogą wpływać na ludzkie życie, muszą być przede wszystkim wiarygodne i merytoryczne. Zazwyczaj artykuły prezentowane na stronach YMYL, są to artykuły eksperckie, czyli pisane przez eksperta w danej dziedzinie, lub oparte na sprawdzonych źródłach np. naukowych. Ważne, aby podać zarówno źródła, jak i autora artykułu. Warto stosować tu zasadę E-E-A-T, (dawniej E-A-T) Eksperience, Eksperise, Autoritativeness, Trust – która szczegółowo objaśnia wytyczne Google. 

Ponadto takie treści charakteryzują się odpowiednim językiem. Nie mogą być napisane potocznym językiem, a w szczególności nachalnym, zachęcającym, czy wprowadzającym w błąd. 

Należy pamiętać o aktualności treści. Co jakiś czas dobrze jest sprawdzać, czy wszystkie teksty na stronie są nadal aktualne. Dotyczy to każdej strony YMYL.

Optymalizacja techniczna

Oprócz treści na stronie liczy się także optymalizacja. Nagłówki, meta tagi, tekst alternatywny – to wszystko powinno być dopięte na ostatni guzik. Trzeba również zadbać o szybkość ładowania i responsywność strony.

Optymalizując stronę, należy zwrócić uwagę na linkowanie, a w szczególności na to, czy jakości twojej strony nie obniżają spamerskie linki, niskiej jakości. 

Dopilnuj także sekcji komentarzy i forum. Wszystkie treści, które są na twojej stronie, a nie pochodzą od Ciebie, możesz oznaczyć, jako UGC – User Generated Content;  rel <ugc>. Będzie to informacja dla robotów indeksujących, że są to obce wypowiedzi. 

Co może zaszkodzić stronie YMYL?

Wyszukiwarka Google przedstawiła wytyczne dotyczące stron YMYL. Pokazują one, czego dokładnie wystrzegać się na swojej witrynie:

  1. Niestosowanie się do E-E-A-T – niska jakość treści, słaby autorytet.
  2. Ofensywne treści na stronie – brak odpowiedniego języka.
  3. Podważanie kompetencji autorów naukowych treści – wyśmiewanie, stawianie w kiepskim świetle, obrażanie.
  4. Kiepsko usytuowane reklamy – np. zasłaniające część treści
  5. Źle napisane tytuły, nagłówki, meta tagi – wprowadzające w błąd użytkowników.
  6. Brak danych kontaktowych – brak danych na stronie, brak źródeł czy podpisów itp.
  7. User Generated Content – treści pisane przez użytkowników, nie oznaczone, które mogą wpływać na internautów. 

Jeśli nie jesteś pewien, czy spełniasz standardy wyszukiwarki, zrób audyt SEO; sprawdź jakość stron, usuń treści niskiej jakości, sprawdź linkowanie do strony. Następnie, opublikuj dobry content. Przedstaw merytoryczne informacje. Pamiętaj, aby dodać wszędzie informacje na temat autora lub źródła. Zobaczysz, że podniesie się pozycja w wynikach wyszukiwania, a także stopień zaufania do strony!

Jak zostać TOP 1 w Google? YMYL – Zobacz, co ten algorytm znaczy dla strony! Definicja SEO

Podsumowując, YMYL to strony, które mają odpowiedzialność

„Your money or Your life”. Treści w internecie mogą oddziaływać na decyzje innych ludzi, a tym samym wpłynąć na życie użytkowników. Dlatego strony z branży YMYL mają na sobie większą odpowiedzialność. Jeśli zaprezentują na stronie szkodliwe informacje, to może mieć poważne konsekwencje. Chodzi tutaj szczególnie o zdrowie lub finanse. Wyszukiwarka Google dba o bezpieczeństwo użytkowników. Algorytm YMYL oceniający jakość treści, odrzuci strony www niespełniające wymogów. Google oznacza strony YMYL, które później podlegają ocenie jakości Jeśli więc zależy Ci na wynikach wyszukiwania, to musisz publikować wartościowy content – czyli tworzyć treści na bardzo wysokim poziomie. Warto tutaj trzymać się zasad E-E-A-T. Zawsze też przedstawiaj autorów treści, lub źródła, z których korzystasz. Zobaczysz, że dbając o standardy YMYL w SEO zyskasz na jakości i wiarygodności.

The post YMYL – Zobacz, co ten algorytm znaczy dla strony! Definicja SEO appeared first on Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO.

]]>
Wyszukiwarka internetowa – analiza przeglądarki Google i nie tylko https://levicki.pl/wyszukiwarka-internetowa/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=wyszukiwarka-internetowa Fri, 05 Sep 2025 16:15:53 +0000 https://levicki.pl/?p=7497 Wyszukiwarka internetowa Google, to jeden ze światowych gigantów. Dobra pozycja w Google to gwarancja sukcesu. Jest to najpopularniejsza wyszukiwarka w Polsce. Poznaj tajniki wyszukiwarki Google, a także alternatywne przeglądarki. Zaczynamy! Definicja wyszukiwarki internetowej  Zacznijmy od podstaw. Wyszukiwarka internetowa działa na zasadzie interpretacji zapytań użytkowników internetu. Algorytmy wyszukiwarki dopasowują najbardziej trafne wyniki, na podstawie dopasowania słów […]

The post Wyszukiwarka internetowa – analiza przeglądarki Google i nie tylko appeared first on Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO.

]]>
Wyszukiwarka internetowa Google, to jeden ze światowych gigantów. Dobra pozycja w Google to gwarancja sukcesu. Jest to najpopularniejsza wyszukiwarka w Polsce. Poznaj tajniki wyszukiwarki Google, a także alternatywne przeglądarki. Zaczynamy!

Definicja wyszukiwarki internetowej 

Zacznijmy od podstaw. Wyszukiwarka internetowa działa na zasadzie interpretacji zapytań użytkowników internetu. Algorytmy wyszukiwarki dopasowują najbardziej trafne wyniki, na podstawie dopasowania słów kluczowych, a także jakości stron internetowych, które są wyświetlane według najlepiej dopasowanych i najbardziej jakościowych witryn – rankingu wyszukiwań (SERP). 

Zasobami wyszukiwarki jest Word Wibe Web. Algorytmy wyszukiwarki bezustannie analizują zasoby i porządkują cyfrowe treści, dla jak najlepszego zaspokojenia potrzeb internautów. To bardzo skomplikowany system, który dodatkowo wciąż się rozwija i ewoluuje, przeprogramowując algorytmy, według zmieniających się trendów i potrzeb. 

Właśnie dlatego specjaliści SEO, analizując działanie algorytmów, dopasowują swoje strategie marketingowe, aby wpasować się w system i znaleźć jak najwyższą pozycję dla określonej strony internetowej. 

Na zdjęciu widzimy mężczyznę ubranego w niebieską bluzę zapinaną na zamek, którą rozchyla, odsłaniając białą koszulkę z napisem „I ❤ SEO”. Czerwone serce symbolizuje zamiłowanie do optymalizacji stron internetowych. Mężczyzna uśmiecha się, a gest rozchylania kurtki podkreśla przekaz koszulki — entuzjazm i pasję do SEO. Tło jest jasnoszare i jednolite, co sprawia, że cała uwaga skupia się na przekazie wizualnym.

Poznaj działanie wyszukiwarek internetowych

W momencie, kiedy wyszukiwarka otrzymuje zapytanie użytkownika, rozpoczyna analizę zarówno jego intencji, jak i tematu zapytania i dopasowuje do niego najlepiej pasujące treści, jakie znajdzie w zasobach internetu. Cały proces możemy podzielić na trzy główne etapy:

  1. Crawling – czyli odkrywanie. Etap poszukiwań, które wykonują algorytmy (roboty indeksujące, pająki, crwalry),przemierzając zasoby internetowe. Roboty wyszukiwarki kolejno skanują wszystkie strony internetowe, analizując je pod względem treści, jakości i wydajności. Istnieje wiele różnych algorytmów, a każdy ma inne zadanie. 
  2. Indeksing – czyli indeksowanie. Dane zgromadzone przez algorytmy są następnie katalogowane w indeksie, aby poznać kontekst wszystkich witryn.
  3. Ranking – po otrzymaniu zapytania, ze zgromadzonych informacji, wybiera się najbardziej trafne, a następnie szereguje według wielu różnych kryteriów. Użytkownik otrzymuje listę uporządkowanych danych w wynikach wyszukiwania.

Algorytmy wyszukiwarki internetowej a działania SEO

Algorytmy wyszukiwarek stworzone przez Google mają różne określone działania. Na bieżącą indeksują strony internetowe, aby znać ich zasoby tematyczne, treści czy wydajność. Oceniają wiarygodność, unikalność i jakość treści w witrynach, linkowanie zewnętrzne, wewnętrzne, strukturę strony, dopasowanie do urządzeń mobilnych, szybkość ładowania, grafiki i wiele innych czynników. Dlatego właśnie działania marketingu internetowego, w tym specjaliści SEO dostosowują witryny internetowe, analizując działania robotów internetowych. Każda strona rywalizuje o wysokie pozycje w rankingu, stąd konkurencyjność stron w internecie i nieustanne dążenia do jak największej jakości. Na tym dokładnie opiera się funkcjonowanie w internecie – na optymalizowaniu stron pod względem SEO, czyli dostosowywania ich do wymagań wyszukiwarki.

Najpopularniejsze wyszukiwarki internetowe na świecie

Najpopularniejszą wyszukiwarką na świecie jest oczywiście wyszukiwarka Google. Zaraz po niej na światowym rynku znajduje się wyszukiwarka firmy Microsoft czyli Bing, trzecie miejsce na podium ma wyszukiwarka Yahoo. 

Po mimo, że te trzy wyszukiwarki są stosowane i rozpoznawalne, procentowo większość ludzi na świecie korzysta z wyszukiwarki Google – bo aż 90%. Reszta należy do pozostałych dwóch oraz kilku niszowych wyszukiwarek, jak np. Search Engine, Baidu, Yandex, DuckDuck Go, czy Ask.

Wyszukiwarki internetowe a świat

Jak wiadomo wyszukiwarka Google, jest znana i wykorzystywana na całym świecie. Jednak zdarza się, że położenie geograficzne ma znaczenie, jeśli chodzi o stosowanie wyszukiwarek. To ważna informacja z punktu widzenia marketingu internetowego, biznesu, czy edukacji. Wszystkie działania międzynarodowe, niezależnie od dziedziny mają obecnie związek z działaniami w sieci, dlatego warto posiadać wiedzę na temat wyszukiwarek, chociażby ze względów praktycznych.

Wyszukiwarka internetowa w Polsce

W naszym kraju zdecydowanie wygrywa wyszukiwarka Google. Dostarczane przez Google informacje są dobrze dopasowane i mają doskonałą jakość, dodatkowo w naszych urządzeniach mobilnych dominuje Android, gdzie to właśnie Google jest domyślną wyszukiwarką. Pozostałe wyszukiwarki mają procentowo bardzo mały udział w Polsce. Tak więc wszystkie działania dotyczące pozycjonowania powinny opierać się właśnie na niej. 

Na zdjęciu widoczna jest grafika promująca usługi freelancera specjalizującego się w SEO, czyli optymalizacji stron internetowych pod kątem wyszukiwarek. Po lewej stronie umieszczono tekst w dwóch językach: angielskim „Freelancer SEO” oraz polskim „Pozycjonowanie sklepów internetowych”. Poniżej znajduje się imię i nazwisko — Bartłomiej Lewicki — zapisane niebieską czcionką.

Po prawej stronie widzimy uśmiechniętego mężczyznę w białej koszuli, stojącego z założonymi rękami. Tło jest podzielone na dwie części — białą i niebieską — co nadaje całości nowoczesny i profesjonalny wygląd.

Wyszukiwarka internetowa w USA

W Stanach zjednoczonych najpopularniejsza jest wyszukiwarka Bing. Nic w tym dziwnego, ponieważ jest to wyszukiwarka Microsoft, kompatybilna z przeglądarką Edge. Przewagą wyszukiwarki Bing jest dostosowanie do innych systemów Microsoftu, także komputerów.

Bing zyskuje coraz większą popularność. Częściowo poprzez domyślną wyszukiwarkę komputerową Microsoft, a z drugiej strony poprzez częste prowadzenie interesów z firmami w USA. Działalność marketingowa prowadzona także w Stanach Zjednoczonych wymaga znajomości wyszukiwarki Bing i jej algorytmów. Dotyczy to oczywiście SEO. 

Przewodnia wyszukiwarka w Chinach

 na chińskim rynku przewagę ma wyszukiwarka Baidu. Reszta wyszukiwarek, wraz z Google nie ma siły przebicia w tym kraju. Przyczyną jest system polityczny Chin, obwarowany szeregiem rozporządzeń, a także cenzura nałożona na działalność internetową. Każda firma, która chciałaby wejść na rynek chiński, musiałaby dostosować swoje działania do specyfiki chińskiego internetu i Baidu, co nie ma większego sensu. Tak więc Chiny posiadają swoją regionalną wyszukiwarkę. 

Wyszukiwarka internetowa w Rosji 

Tutaj sytuacja wygląda podobnie jak w Chinach. Regionalną wyszukiwarką Federacji rosyjskiej jest ich rodzima wyszukiwarka Yandex. Sytuacja polityczna w Rosji również uniemożliwia wejście na rynek. Ta wyszukiwarka posiada własne algorytmy, dostosowane do również rosyjskich firm. Ogólnie jest to firma konkurująca z Google na każdej płaszczyźnie. 

Co się stało z Yohoo? – poprzedni lider wśród wyszukiwarek

Kiedyś to wyszukiwarka Yohoo cieszyła się popularnością wśród użytkowników i miała pierwsze miejsce w Polsce. Dziś jednak straciła swoje miejsce na podium i nie ma już takiego znaczenia na rynku wyszukiwarek internetowych. Yohoo to główna wyszukiwarka, z której korzystają niektóre firmy. Jedną z nich jest Poczta Polska.

Stała się bardziej zamienną wyszukiwarką internetową dla Bing, ponieważ jej działanie poniekąd opiera się na podobnych algorytmach. Dlatego jeśli nastanie potrzeba działań marketingowych pod tą wyszukiwarkę, to z dużym prawdopodobieństwem można się podeprzeć właśnie wynikami Bing.  

Czy istnieje wyszukiwarka internetowa strzegąca prywatności w sieci lub ceniąca wolność słowa? 

Owszem! W Polsce i na świecie istnieją rzesze ludzi promujące swoje własne wartości. To właśnie dla takich grup powstają nowe rozwiązania technologiczne.

Prywatność użytkowników na pierwszym miejcu!

Wiodące duże wyszukiwarki, zbierające wielkie ilości danych i mające ogromną rzeszę użytkowników sprawiają, coraz większa liczba osób boi się o swoją prywatność. Cyberprzestępczość rośnie, a użytkownicy, chcąc bronić swoich danych osobowych, szukają nowych rozwiązań. 

Potrzeba stoi za postępem, dlatego też powstają nowe narzędzia, które odpowiadają na potrzeby użytkowników. Najpopularniejszą alternatywą dla Google jest pod tym względem DuckDuckGo. Co proponuje ta mało znana wyszukiwarka internetowa?

Wyszukiwarka DuckDuckGo działa według swoich zasad. Proponuje internautom możliwość wyszukiwania, bez śledzenia wyników, a dodatkowo brak spersonalizowanych wyników i reklam. To znacząca różnica w porównaniu do zasad popularnych wyszukiwarek. 

Jak zostać TOP 1 w Google? Wyszukiwarka internetowa – analiza przeglądarki Google i nie tylko

Ekologia na pierwszym miejscu!

Kolejną wyszukiwarką, która ma inne cele marketingowe, niż Google czy Bing jest mała wyszukiwarka Ecosia. Co jest w niej wyjątkowego? Otóż Ecosia zyski z reklam przeznacza na sadzenie drzew na całym świecie. Jest to narzędzie społeczne i momo, iż jej popularność nie dorównuje do usług Google, to jednak jakość wyszukiwania jest bardzo dobra. Dzieje się tak, ponieważ korzysta ona z tych samych rozwiązań, co Bing. Taki model biznesowy pokazuje, że można  działać technologicznie i zarazem społecznie. Użytkownicy mają poczucie, że oprócz wykorzystywania robią coś dobrego!.

Wyszukiwarka internetowa, a nowe technologie

Wyszukiwarki internetowe, to nie tylko znajdowanie ston internetowych i konkretnego tekstu. Technologia rozwija się bardzo szybko i często właśnie za sprawą takich gigantów, jak Google. Oprócz treści znajdujemy w sieci również obrazy czy głosy. Mamy taką możliwość, ponieważ algorytmy wykorzystują w tym celu all tekst, czyli tekst alternatywny obrazka. Właśnie w ten sposób wyświetla nam się „Grafika” w Google, czy Video. 

Mapy Google – Google Maps, to również obszerny temat. Nie jest to tylko mapa. Dzięki niej zlokalizujemy sklepy, firmy i instytucje wraz ze zdjęciami obiektów. Pozwala na to opcja Google moja firma, gdzie każdy przedsiębiorstwa opisuje swoją działalność, przesyła grafikę, adres czy godziny otwarcia. Często nie zdajemy sobie sprawy, że dzięki tej rozległej sieci na co dzień możemy funkcjonować w tak prosty sposób.

Ostatnią działalnością wyszukiwarki Google jest AI. Wciąż się rozwija i to na niej rysuje się przyszłość wyszukiwarki internetowej. Już mamy pierwsze nowoczesne narzędzia związane ze sztuczną inteligencją, wykorzystujące umiejętność uczenia się maszynowego i NLP (przetwarzanie języka maszynowego). 

Wyszukiwarka internetowa – wielka biblioteka danych i najnowsza technologia

Wyszukiwarka Google to najpopularniejsza wyszukiwarka na całym świecie. Są również inne; Bing zajmuje drugie miejsce, Yahoo trzecie. Często popularność zależy od położenia geograficznego. Wyszukiwarka Google jednak jest popularna wszędzie i zrzesza użytkowników na całym świecie. Procentowo ma największy udział w rynku światowym – aż 90% . To gigant z ogromnym zasobem danych i wielkimi możliwościami. Dlatego właśnie pozycjonowanie stron w Polsce opiera się na algorytmach Google. Wśród ludzi są także tacy, co mają nieco inne potrzeby, jak np. większa prywatność, czy zaangażowanie w ekologię. Specjalnie dla nich powstają alternatywne wyszukiwarki internetowe. Warto o nich poczytać i poznać je lepiej. Tak właściwie – zwykła wyszukiwarka okazuje się być fascynującym i ciekawym tematem! 

The post Wyszukiwarka internetowa – analiza przeglądarki Google i nie tylko appeared first on Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO.

]]>
Format WebP – pliki, które poprawią  wydajność strony internetowej https://levicki.pl/format-webp/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=format-webp Fri, 05 Sep 2025 16:09:05 +0000 https://levicki.pl/?p=7496 Stworzony przez Google format WebP, to nowa jakość w formacie obrazu. Oferuje kompresję obrazu z zachowaniem wysokiej jakości wizualnej. To rozwiązanie, dzięki któremu można zmniejszyć rozmiar grafiki, bez strat na jakości. Ta innowacja jest coraz bardziej popularna w SEO, bo zwiększa wydajność strony. Czym jest format WebP? Format WebP – stworzony przez firmę Google format […]

The post Format WebP – pliki, które poprawią  wydajność strony internetowej appeared first on Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO.

]]>
Stworzony przez Google format WebP, to nowa jakość w formacie obrazu. Oferuje kompresję obrazu z zachowaniem wysokiej jakości wizualnej. To rozwiązanie, dzięki któremu można zmniejszyć rozmiar grafiki, bez strat na jakości. Ta innowacja jest coraz bardziej popularna w SEO, bo zwiększa wydajność strony.

Czym jest format WebP?

Format WebP – stworzony przez firmę Google format plików graficznych, który ma zapewnić lepszą wydajność stron internetowych. Zastępuje formaty takie jpg, png, czy GIF. Pliki WebP oferują zmniejszanie plików, zachowując wysoką jakość obrazów. 

WebP to format, który powstał na podstawie projektu On2 Tchnologies i jest to rewolucja wśród rozszerzeń pliku. Została w nim zastosowana kompresja stratna i bezstratna, dzięki czemu rozmiar znacznie się zmniejsza i przyspiesza ładowanie się witryny. Stąd też jej szerokie wykorzystywanie podczas optymalizacji stron internetowych.

Na zdjęciu widzimy osobę stojącą na tle jasnoszarego, jednolitego tła. Ubrana jest w intensywnie niebieską marynarkę oraz białą koszulkę z napisem „I ♥ SEO”, gdzie czerwone serce symbolizuje zamiłowanie do optymalizacji stron internetowych. Osoba uśmiecha się i wskazuje dłonią na nadruk, wyraźnie podkreślając swój entuzjazm wobec SEO.

Jakie są zalety i wady korzystania z plików WebP?

Dzięki zastosowaniu kompresji obrazów WebP na stronie można osiągnąć szereg korzyści. Co zyskujemy, wykorzystując to rozszerzenie plików, a co może przysporzyć kłopotów?

Zalety formatu WebP:

Sprawdźmy najpierw, co oferuje format plików Google.

Jest zalet plików WebP jest sporo w porównaniu do innych formatów obrazów. Nowa technologia WebP umożliwia: 

  • kompresja WebP – możemy sporo zmniejszyć rozmiar pliku graficznego,
  • rozwinięta paleta kolorów – obsługiwane przez format 24-bitowych barw RBG i 8-bitowy kanał alfa daje możliwość osiągnięcia bogatej palety kolorystycznej,
  • WebP obsługuje przezroczystość – z powodzeniem zastępuje format png, gdyż obsługuje przezroczystość, ale także zmniejsza plik,
  • animacje – dzięki niej możemy tworzyć animacje GIF, nie zużywając wielu danych,
  • obsługuje stratną i bezstratną kompresję,
  • bez licencji – format jest dostępny dla wszystkich,
  • działa także na urządzeniach mobilnych – dlatego łatwo dostosujemy go do swoich stron internetowych.

Wady formatu WebP

WebP to nowoczesny format, jednak również WebP ma pewne wady, które mogą nieco utrudniać kompresję:

  • nie działa ze starszym oprogramowaniem – nie wszystkie oprogramowania obsługują ten format pliku,
  • czasochłonny – kompresja obrazów na format WebP może zabierać sporo czasu,
  • nie jest kompatybilny z mało znanymi wyszukiwarkami – jeśli korzystasz z mniej znanej przeglądarki, może ona nie obsługiwać tego formatu,
  • gorsze edytowanie plików WebP – nie jest to format dla profesjonalistów w dziedzinie obróbki graficznej, edytowanie plików WebP jest mniej wydajne.

Różnica między WebP a innymi formatami stron

Wiemy, że WebP to rewolucja wśród formatów plików, ale sprawdźmy, czym różni się od najpopularniejszych formatów obrazu. Dzięki temu będziemy mieli lepsze rozeznanie i sprawdzimy, w jakiej sytuacji i z którego formatu najlepiej będzie skorzystać.

Grafika prezentuje ofertę niezależnego specjalisty SEO, który skupia się na optymalizacji widoczności sklepów internetowych. Po lewej stronie umieszczono czytelne komunikaty Freelancer SEO oraz Pozycjonowanie sklepów internetowych a także imię i nazwisko — Bartłomiej Lewicki — wyróżnione kolorem niebieskim. Po prawej stronie znajduje się mężczyzna w białej koszuli, uśmiechnięty i stojący z założonymi rękami na tle podzielonym na dwa kontrastowe kolory: biały i niebieski. Całość utrzymana jest w estetycznym, nowoczesnym stylu, który podkreśla profesjonalizm i przejrzystość oferty.

Formar WebP – czym się różni od wersji jpg i png?

Zarówno najpopularniejszy format jpg i format WebP korzystają ze stratnej kompresji obrazów. Jednak trochę się od siebie różnią. Najważniejszą różnicą jest fakt, że format WebP może zmniejszyć rozmiar plików o wiele bardziej. Ponadto w przeciwieństwie do jpg może także tworzyć pliki, które mają przezroczyste tło. Różnią się także jakością obrazu. Konwertowanie pliku do formatu WebP zachowuje świetną jakość. Popularny jpeg nie radzi sobie z ostrymi krawędziami. Ma też znaczne kłopoty z płynnym przejściem kolorystycznym. W przeciwieństwie do jpg plik WebP w swoich zaletach ma również tworzenie animacji.

Różnica wersji WebP od wersji PNG jest niewielka. Format PNG jest formatem kompresji bezstratnej. WebP wykorzystuje oba rodzaje kompresji i charakteryzuje się o wiele większą jakością obrazu i mniejszym rozmiarem pliku. Dlatego WebP jest bardziej wydajny. To, co łączy oba formaty, to możliwość tworzenia przezroczystego tła. PNG format obsługuje lepiej ostre krawędzi. Lepiej również odbiera przejścia barw. 

Jak korzystać z konwertowania plików WebP?

Praca z plikami WebP wygląda podobnie, jak w przypadku innych formatów. W internecie istnieją narzędzia, które przeprowadzą cały proces za Ciebie. Są to np. Google WebP Converter, CloudCon czy. Convertio.

Można również wykorzystywać popularne programy graficzne, jak Adobe Photoshop. Większość pozwala już bezproblemowo zapisywać pliki w formacie WebP.

Użytkownicy, którzy potrafią skorzystać z narzędzi wiersza i przekształcać pliki, mają możliwość zrobić to w libwebp dla Windows, czy cwebp dla Maca. 

Format WebP a pozycjonowanie i UX

Konwersja plików za pomocą WebP pozytywnie wpływa na SEO. Nic w tym dziwnego, skoro zmniejszenie plików, bez strat w jakości obrazu, pozwala na zwiększenie wydajności strony. Wpływa to pozytywnie na odczucia użytkowników, a tym samym na UX. Dzięki formatowi WebP można przyspieszyć ładowanie się strony, co zapewnia komfort w korzystaniu z witryny, a tym samym mniejszą ilość odrzuceń. 

Badania pokazują, że oczekiwanie na załadowanie strony dłuższe niż 3 sekundy, powoduje opuszczenie jej. Jest to główna przyczyna frustracji użytkowników, zarówno przy użytkowaniu komputera, jak i na urządzenia mobilnych. 

Przyspieszenie ładowania strony i zachowanie dobrej jakości grafik, zdjęć i GIFów, wpływa pozytywnie na zadowolenie odbiorców, czyli także na ruch na stronie. Oprócz tego także roboty Google doceniają dobrą jakość szybkość ładowania, a więc są większe szanse na miejsce w rankingu wyszukiwań. 

Jak zostać TOP 1 w Google? Format WebP – co to jest i dlaczego poprawia wydajność strony?

Format WebP a algorytmy Google

Jako że format WebP został stworzony przez przeglądarkę Google, to jest także polecany, jako optymalny format obrazów dla optymalizacji stron. Ponadto można dopełnić całość i zautomatyzować format plików poprzez skorzystanie ze skryptu php. To spore ułatwienie w witrynie. Pomoże odgórnie zarządzać obrazami. Specjaliści SEO wdrażają takie rozwiązanie dla sklepów internetowych i większych serwisów, które obsługują duże ilości obrazów i grafik. 

Podsumowując, format WebP staje się lepszą alternatywą dla stron www

Format obrazów opracowany przez firmę Google stanowi obecnie lepszą alternatywę, niż inne wersje formatu plików. Jest to odpowiedni format zarówno dla komputerów, jak i urządzeń mobilnych. WebP może zmniejszyć obraz plików znacznie bardziej, niż jpg czy pgn. Na dzień dzisiejszy wszystkie większe przeglądarki obsługują format WebP. Wykorzystując WebP w swoich projektach zwiększasz wydajność witryny i zapewniasz lepszą jakość obrazów. Możesz również tworzyć animację i przezroczyste tło. Nowy format to wsparcie dla SEO. Obrazy zapisane w formacie WebP są mniejsze, a strona ładuje się szybciej. Szybkie ładowanie, to większa konwersja. Także indeksowanie obrazów w formacie WebP jest lepsze. Plusem jest to, że WebP jest dostępny bez opłat. Dlatego obecnie pliki WebP są idealnym rozwiązaniem do optymalizacji każdej witryny.

The post Format WebP – pliki, które poprawią  wydajność strony internetowej appeared first on Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO.

]]>
User generated content – zobacz, jak wykorzystać UGC w strategii marketingowej  https://levicki.pl/user-generated-content/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=user-generated-content Fri, 05 Sep 2025 16:01:45 +0000 https://levicki.pl/?p=7495 Być może nie wiesz, że z User Genrated Content spotykasz się codziennie. Przeglądasz Social Media i widzisz klientów prezentujących produkty i usługi? To także jest UGC. Z badań wynika, że konsumenci cenią sobie opinię użytkowników bardziej, niż reklamę. Zobacz, jak wykorzystać UGC w marketingu internetowym. Z pewnością warto to zrobić! Czym jest User Generated Content […]

The post User generated content – zobacz, jak wykorzystać UGC w strategii marketingowej  appeared first on Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO.

]]>
Być może nie wiesz, że z User Genrated Content spotykasz się codziennie. Przeglądasz Social Media i widzisz klientów prezentujących produkty i usługi? To także jest UGC. Z badań wynika, że konsumenci cenią sobie opinię użytkowników bardziej, niż reklamę. Zobacz, jak wykorzystać UGC w marketingu internetowym. Z pewnością warto to zrobić!

Czym jest User Generated Content ?

User Generated Content to w praktyce wszystkie treści spontanicznie stworzone przez klientów firmy. Mogą zawierać się w nich wpisy, opinie, filmy czy recenzję na temat produktów, czy usług, wpisy blogowe, artykuły itp. Tego rodzaju materiały bardziej przekonują innych użytkowników, niż tradycyjna reklama.

Wpływ materiałów stworzonych przez klientów udowadnia badanie przeprowadzone w USA – State of User Generat Conetent 2021, które podaje, że 93% respondentów ufa bardziej treściom prezentowanym przez użytkowników, niż przez firmy. 

UGC jest obecnie oraz częściej wykorzystywane w marketingu internetowym. Marki korystają z UGC w różny sposób; publikują pozytywne opinie na stronach internetowych, robią statystyki dotyczące produktów, obserwują trendy rynkowe. Wykorzystując User Generated Content wpływają na użytkowników.

Grafika promuje usługi SEO świadczone przez freelancera, który koncentruje się na pozycjonowaniu sklepów internetowych. Po lewej stronie umieszczono wyraźne hasła, a także imię i nazwisko specjalisty — Bartłomiej Lewicki — wyróżnione niebieskim kolorem. Po prawej stronie widoczny jest mężczyzna w białej koszuli, prezentujący się z uśmiechem i założonymi rękami na tle podzielonym na dwa kontrastujące kolory: biały i niebieski.

Rodzaje User General Content – poznaj UGC

Wraz z rozwojem mediów społecznościowych rozwinęły się także rodzaje UGC, a wraz z nimi pojawiają się nowe pomysły na wykorzystanie tego zjawiska. Zobacz, z czym możesz spotkać się w internecie. Oto kilka przykładów UGC:

  • Recenzje i opinie użytkowników – bardzo popularne UGC, zarówno wśród użytkowników, jak i przedsiębiorców. W swojej witrynie warto umieścić możliwość dodawania komentarzy. Dzięki temu pozytywne recenzje będą zachęcać innych do zakupów, a dodatkowo tworzyć wizerunek marki. Jest to prosta i skuteczna strategia content marketingowa – kampania UGC.
  • Opinie zamieszczone w internecie – oprócz opinii w witrynie firmy, klienci często wystawiają markom recenzję w portalach, czy geolokalizacji. Tego rodzaju opinie także można wykorzystać w swojej strategii. Przykładem są np. strategie Google, Booking czy Ceneo. 
  • UGC w mediach społecznościowych – takie portale jak Facebook czy Instagram są ogromnym źródłem UGC. Oprócz szukania opinii na temat swoich produktów możemy założyć własne konta firmowe, na których z powodzeniem będą wypowiadać się nasi użytkownicy. Jest to już szeroko rozpowszechnione. Często marki posiadają kilka kont, np. główne, dla subskrybentów itp. Wystarczy dobry pomysł, żeby nasza strategia nabrała rozpędu.
  • Zdjęcia i filmy – które widujemy w sieci, począwszy od mediów społecznościowych, a skończywszy na YouTube. Recenzję można znaleźć na zdjęciach, ale także podczas dłuższego filmu osoby prezentującej kilka produktów (w tym nasz). 
  • Wpisy blogowe, artykuły – to kopalnia informacji na temat różnych produktów. Użytkownicy lubią opisywać swoje doświadczenia i prezentować swoje opinie. Szczególnie wyraźnie widać to przy produktach elektronicznych, kosmetykach, samochodach, modzie, czy książkach. Może to stać się częścią twojego contentu. UGC może pomóc także w weryfikacji dobrych produktów.

 Jak zachęcić do User Generated Content?

To jasne, że UGC ma ogromny potencjał, jako reklama. Jednak samo oznaczanie znalezionych opinii to zbyt mało. Najlepiej będzie zachęcić użytkowników do dzielenia się opinią i stworzyć swoją strategię marketingową. Jak to zrobić?

Jednym z typowych i dobrych pomysłów są konkursy. Przesłanie opinii w konkursie, w celu wygrania produktu zachęca użytkowników do dzielenia się przemyśleniami, czy zdjęciem i dodatkowo reklamuje produkt. Tutaj mamy dwie korzyści na jednym ogniu.

Może selfie? Coraz częściej duże marki prześcigają się z pomysłami, na ekspozycje promujące jakiś materiał. Zachęca to do robienia sobie zdjęć w ciekawej formie i jednocześnie np. promuje film, czy wydarzenie.

W ostatnim czasie coraz więcej marek decyduje się na tak zwanych ambasadorów marki. Cieszy się to ogromną popularnością wśród użytkowników i konsumentów. Takie działanie przynosi ogrom korzyści – User Generated Content w wykonaniu ambasadorów po pierwsze promuje produkty na bardzo szeroką skalę, a po drugie rozpowszechnia dobre opinie. Ponadto jest to działanie stałe i dotyczy wszystkich nowych produktów. 

Własna społeczność działająca w mediach społecznościowych również jest inwestycją. Tworzy przestrzeń, w której zbierają się miłośnicy marki, a dodatkowo jest miejscem, gdzie jest miejsce na coraz to nowe, kreatywne działania dotyczące UGC, np. User Created Content. Dzięki temu zdobędziesz także materiały marketingowe. To również może być część twojej strategii marketingowej.

Dobre praktyki przy User Generated Content

Oprócz korzyści z UGC należy również wiedzieć, jak się zachować korzystając z czyichś treści. Chcąc nie chcąc jest to czyjaś wypowiedź, czy nawet zdjęcie, dlatego:

  1. Poproś o zgodę – jeśli chcesz oznaczyć, czy udostępnić wypowiedź, lub zdjęcie użytkownika.
  2. Zaproponuj współprace – jeśli znajdziesz ciekawy artykuł, w którym uwzględniona jest twoja marka, nie bój się napisać i poprosić o możliwość zaprezentowania.
  3. Pomyśl o promocji – nie zawsze musimy mieć zagwarantowaną odpowiedź zwrotną. Możliwość skorzystania, czy przetestowania jakiegoś produktu opłaca się na przyszłość. Twórz materiały promocyjne.
  4. Dbaj o wizerunek – dobre praktyki, tak jak dobre wychowanie tworzą miłe wrażenie na temat firmy i tym samym ograniczają negatywne opinie. Wykorzystuj to przy każdej okazji. Reklamacja – przeproś, zaproponuj coś w zamian. Być może unikniesz obsmarowania w internecie.
Na zdjęciu widzimy osobę ubraną w elegancką bordową marynarkę z czarnymi klapami, pod którą znajduje się biała koszulka z wyraźnym napisem „I ♥ SEO”. Czerwone serce symbolizuje zamiłowanie do optymalizacji stron internetowych. Osoba trzyma w dłoniach czerwono-biały marker i patrzy prosto w obiektyw z lekkim uśmiechem, co nadaje zdjęciu profesjonalny, ale jednocześnie swobodny charakter. Tło jest jasnoszare i jednolite.

Rel UGC w kodzie strony

Oczywiście musimy pamiętać, że publikując UGC na swojej witrynie – musimy je odpowiednio oznaczyć. W tym celu stosujemy rel = UGC. Jest to działanie istotne z punktu widzenia SEO. Ten atrybut pokazuje robotom indeksującym, że to użytkownicy tworzą te treści.

Takie oznaczenie stosuje się w sekcjach komentarzy na naszej stronie, czy np. na forum internetowym. Jeśli natomiast chcemy oznaczyć link, używany rel UGC w znaczniku <a>. 

Zalety UGC – potencjał UGC w marketingu

Opinie użytkowników znacząco wpływają, na to jak marka jest postrzegana. Wiemy już, że wynika to z zaufania do tego rodzaju treści. Jakie jeszcze zalety posiada UGC?

  • autentyczna reklama – to, co ma przewagę nad zwykłą reklamą marketingową w UGC, to autentyczność. Użytkownicy wierzą innym realnym użytkownikom.
  • reklama bez „ślepoty banerowej” – dzisiejsi konsumenci są odporni na reklamę i bardzo często nie zwracają na nią uwagi. To właśnie jest ta „ślepota banerowa”. Dlatego User Generated. Content ma znaczącą przewagę. Innych ludzi po prostu konsumenci chcą słuchać.
  • budowanie lojalnej społeczności – jeżeli marka się zaangażuje w działania, aby zbudować społeczność, zyska lojalność użytkowników. To proste działanie daje profity na przyszłość.
  • interakcja z konsumentami – UGC sprawia, że firmy zdobywają się na interakcję z ludźmi. Dzięki temu otrzymają rzetelne opinie i mogą wyznaczać nurt dla swojej działalności.
  • zdobywanie konwersji – zachęcasz użytkowników do tworzenia i udostępniasz UGC na swojej stronie? Otrzymujesz gratis unikatową treść, a mając opinie w witrynie, inni użytkownicy chętniej wejdą na twoją stronę.
  • wiarygodność – prawdziwa opinia, film, ambasador – to wszystko wzbudza odczucia, że marka jest wiarygodna. Wykorzystując UGC wzbudzasz zaufanie.
  • budowa wizerunku marki – jeżeli angażujemy się w działania użytkowników, to równocześnie pracujemy nad wizerunkiem. Im więcej dobrych opinii, tym większy autorytet marki. 
  • zdobywamy potencjalnych klientów – dobra reklama = klient, a User Generated Content, to jest dobra reklama dla twojej firmy. Ponadto konkursy, media społecznościowe, to wszystko sprawia, że twoje produkty są coraz bardziej rozpoznawalne.

Poznajmy wady UGC 

Oprócz zalet i korzyści ze stosowania UGC są oczywiście pewne zagrożenia. Czego możemy się spodziewać, zaczynając takie działania?

  • ryzyko negatywnych opinii – umożliwiając opiniowanie na stronie, musisz liczyć się roki prawdziwych opinii.
  • także z nieprzychylnymi opiniami. Dobrze jest przygotować się wcześniej i wiedzieć, jak zachować się z klasą.
  • nieprzewidywalność – tego rodzaju działania nie da się przewidzieć. W końcu ten content tworzą użytkownicy. Możesz zyskać wiele, a także mogą spotkać Cię trudności.
  • jakość – niezależnie, jaką formę będzie miało UGC, to jakoś nie zawsze może być zadowalająca. Słabe zdjęcie, źle napisana treść przez użytkowników. No cóż – to są uroki prawdziwych opinii.
  • spam – wśród opinii możesz natrafić również na spam, dlatego tak ważne jest oznaczenie „rel UGC” wyszukiwarki, które poinformuje roboty, że użytkownicy generują treści.
  • niemierzalne efekty – w UGC narzędzia analityczne nie wskażą, jak Ci idzie strategia. Musisz zdać się na intuicję i wiedzieć, kiedy wycofać się z danego projektu. 
Jak zostać TOP 1 w Google? User Generated Content (UGC) – jak wykorzystać w marketingu?

Podsumowując, User Generated Content daje szerokie możliwości

Niewątpliwie User Generated Content ma ogromne możliwości i w obecnych czasach warto wykorzystać potencjał tej formy reklamowej. Dobrze jest nakłonić klientów do tworzenia UGC i udostępniać je na swojej stronie internetowej. Treści tworzone przez użytkowników są bardziej autentyczne niż tradycyjne reklamy, a opinie konsumentów to znakomita rekomendacja. W swojej strategii marketingowej można także zastosować influencer marketing i wykorzystać treści publikowane przez ambasadorów marki. Są różne rodzaje User Generated Content, ważne, aby w trakcie pozyskiwania UGC i dzielenia się swoimi opiniami brać pod uwagę przykłady dobrych praktyk, np. pytać o zgodę na publikację, czy odpowiadać na komentarze użytkowników.  Dzięki swojej strategii marketingowej – User Generated Content  stworzysz pozytywny szum wokół marki, zaczniesz generować konwersję i zdobędziesz swoich klientów np. poprzez media społecznościowe.

The post User generated content – zobacz, jak wykorzystać UGC w strategii marketingowej  appeared first on Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO.

]]>
Adres URL – definicja SEO i wszystko, co musisz o nim wiedzieć https://levicki.pl/adres-url/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=adres-url Fri, 05 Sep 2025 15:26:46 +0000 https://levicki.pl/?p=7489 Wydaje się, że jest oczywisty. Towarzyszy nam na co dzień, podczas korzystania z internetu. Adres URL – czy wiesz o nim wszystko? Jest to podstawa naszego działania, przyjazny adres URL strony to jej fundament. Porozmawiajmy o URL i jego znaczeniu w SEO! Czym jest adres URL – definicja SEO Adres URL, czyli skrót od Uniform […]

The post Adres URL – definicja SEO i wszystko, co musisz o nim wiedzieć appeared first on Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO.

]]>
Wydaje się, że jest oczywisty. Towarzyszy nam na co dzień, podczas korzystania z internetu. Adres URL – czy wiesz o nim wszystko? Jest to podstawa naszego działania, przyjazny adres URL strony to jej fundament. Porozmawiajmy o URL i jego znaczeniu w SEO!

Na zdjęciu widzimy mężczyznę ubranego w białą koszulkę z napisem „I ❤ SEO”, gdzie czerwone serce symbolizuje zamiłowanie do optymalizacji stron internetowych. Mężczyzna uśmiecha się i wskazuje obiema rękami na nadruk, wyraźnie podkreślając swój entuzjazm wobec SEO. Tło jest jasnoszare i jednolite, co sprawia, że cała uwaga skupia się na przekazie koszulki i pozytywnej energii osoby. Grafika ma lekki, nowoczesny charakter i świetnie nadaje się do promocji usług związanych z marketingiem internetowym.

Czym jest adres URL – definicja SEO

Adres URL, czyli skrót od Uniform Resource Locator, co oznacza standaryzowany format adresowania w internecie. Adres URL to podstawa przemieszczania się w internecie, a zarazem pierwszy kontakt użytkownika z twoją witryną. Dzięki nim każda strona internetowa jest oznaczona i stanowi integralną część całej sieci. Mając ujednolicony format adresowania, mamy szansę trafić tam, gdzie chcemy, a inni mogą bez problemu znaleźć nasze zasoby.

Z czego składa się adres URL?

Żeby adres URL odpowiednio działał, musi posiadać odpowiednią konstrukcję. Posiada on kilka elementów składowych, a każdy pełni istotną funkcję. Przyjrzyjmy się im bliżej:

Protokół

Część adresu URL, dzięki któremu możliwa staje się komunikacja przeglądarki z serwerami. Protokół umożliwia przesyłanie i pobieranie informacji. Umożliwia to DNS (system nazw domen, który przyspiesza pobieranie informacji z większych odległości geograficznych). DNS zmienia tradycyjne nazwy domen, którymi posługują się ludzie, na adresy IP umożliwiające cyfrowe przesyłanie informacji.

Zazwyczaj spotykamy się z protokołem HTTPS (Hypertext Transfer Protocol Secure) Jest to szyfrowana wersja protokołu HTTP, czyli HTTP +SSL/TSL.

Nazwa hosta (hostname)

Hostname pokazuje, gdzie są konkretne zasoby internetowe, czyli ich dokładną lokalizację. Dzięki nazwie hosta można dokładnie zlokalizować konkretną stronę internetową. Składają się na niego nazwy domeny i subdomeny:

  • domena – to nazwa, która pozwala rozpoznać stronę internetową np. www.jakasstrona.pl
  • subdomena – daje możliwość podziału domeny np. www.jakasstrona.pl/blog.

Nazwa Hosta umożliwia przesyłanie i odbieranie danych pomiędzy przeglądarką, a serwerem. Działa przez system DSN – zbiór nazw domen, który przyspiesza przesyłanie danych z dalszych odległości geograficznych. Zamienia nazwy, których używamy w internecie na nazwy umożliwiające przesyłanie cyfrowe – IP.

Oprócz domeny i subdomeny jest także przedrostek www. Nie jest to element obowiązkowy. Wskazuj stronę główną domeny (choć w praktyce sam jest domeną).

Ścieżka 

Ścieżka pokazuje, jaka jest hierarchia plików w strukturze katalogów strony. Oddziela ją ukośnik „/” np. www.jasstrona.pl/usługi/ pozycjonowanie-stron. Ten przykład wskazuje jako ścieżkę sekcję „usługi” i podstronę „pozycjonowanie stron”.

Grafika przedstawia ofertę freelancera SEO, specjalizującego się w pozycjonowaniu sklepów internetowych. Po lewej stronie widnieją hasła oraz imię i nazwisko: Bartłomiej Lewicki. Po prawej stronie znajduje się uśmiechnięty mężczyzna w białej koszuli, stojący na tle podzielonym na biały i niebieski kolor. Całość ma nowoczesny i profesjonalny charakter.

Parametry

Czasem widzimy dodatkowe informacje na końcu adresu URL – są to właśnie parametry. Umiejscowione są po znaku zapytania. Zaraz po nich jest zamieszczona para kluczy. Parametry stosowane są często w sklepach internetowych, żeby pokazać, gdzie dokładnie znajduje się użytkownik serwisu np. www.jakasstrona.pl/ search?query=apple+ipad.

Kotwica

Kotwica (anchor) występuje po „#” i oznacza przekierowanie użytkownika do określonego miejsca na stronie. Po kliknięciu w anchor strona automatycznie przewija do konkretnego miejsca. Wygląda to następująco: www.jakasstrona/case-study/url#seo .

Oznacza to, że otworzy się artykuł o URL i przeniesie nas do sekcji SEO.

Różne rodzaje adresów URL

W internecie możemy spotkać więcej, niż jeden rodzaj adresu URL. Na jaki URL możemy się natknąć?

  • absolutny – są to adresy URL składające się ze wszystkich składowych części (protokół, domena, subdomena, ścieżka).
  • kanoniczny – używa się ich, aby uniknąć duplikacji treści. Adres kanoniczny określa, który z kilku wariantów strony ma być indeksowany. 
  • relatywny – czyli zawierające samą ścieżkę. Takie adresy są stosowane w ramach jednej strony internetowej.
  • zwrotne – przekierowują użytkownika z powrotem na stronę docelową.
  • personalizowane – pełnią specjalną funkcję, zazwyczaj reklamową. Posiadają łatwo do zapamiętania nazwę, która zapada w pamięci, aby użytkownicy mogli ją odtworzyć. 

Adres URL – przyjazny i nieprzyjazny

Czy słyszałeś już, że adres URL może być przyjazny lub wręcz przeciwnie?

Przyjazne adresy URL, są to adresy krótkie, zwięzłe i zawierają słowa kluczowe zgodne z tematyką witryny, ale nie więcej niż trzy. Tworząc przyjazny adres URL, zachęcasz użytkowników do wchodzenia na stronę i sprawiasz, że łatwo mogą zapamiętać taki adres np. www.jakastrona.pl

Nieprzyjazny adres URL, jest skomplikowany i nieczytelny. Może także zawierać zbyt dużą liczbę słów kluczowych. Takie adresy nie są zachętą do kliknięcia na link. Ponadto roboty indeksujące mogą taki adres potraktować, jako spam, np. www.jakasstrona.pl/index ?/pbh%347=oh23w

Adres URL i jego znaczenie w SEO

Adresy URL odgrywają ważną funkcję w pozycjonowaniu strony. Aby adres URL służył dla SEO, musi być przyjaznym adresem. Dlatego w pierwszej kolejności trzeba zastanowić się nad tematyką strony internetowej. Dobrze, aby adres opisywał jej zawartość. Wykorzystajmy w tym celu np. dwa – trzy słowa kluczowe. Należy pamiętać, że musi być także krótki i zwięzły.

Kolejną kwestią jest hierarchia witryny, która powinna mieć odzwierciedlenie w adresie URL. Wykorzystując kolejność nazw i podstron, można stworzyć przejrzysty adres URL. Dodatkowo krótka nazwa sprzyja zapamiętaniu przez użytkowników, a więc pośrednio wpływa na ruch i konwersję.

Oczywistą sprawą jest także próba stworzenia unikalnego adresu URL. Jeśli będzie on krótki, łatwo zostanie zapamiętany przez odbiorców i stanie się wizytówką marki.

Stosując takie praktyki uda się utworzyć adres, który będzie działał z korzyścią dla witryny i pozycjonowania. Warto wziąć pod uwagę, że roboty wyszukiwarki Google podczas indeksowania również biorą pod uwagę także adres URL.

Jak zostać TOP 1 w Google? Adres URL – definicja, rodzaje i znaczenie w SEO

Gdzie mogą się znajdować adresy URL?

Zazwyczaj miejsce, w którym najczęściej widujemy adres URL – jest pasek przeglądarki. Jednak to nie jest jedyne miejsce, gdzie możemy je spotkać. W internecie adresy URL są częstsze, niż nam się wydaje. Oto kilka przykładów występowania URL:

  • hiperłącza – wszystkie linki, które są rozmieszczane na stronach www czy w social mediach kierują nas właśnie na adres URL. Mogą to być odnośniki w postaci tekstu, zdjęcia albo przycisku; 
  • wyniki wyszukiwania – wyszukiwarka internetowa jest tak naprawdę zbiorem adresów URL;
  • wiadomości e-mail – to również bardzo popularne miejsce, gdzie często umieszcza się odnośniki do adresów URL;
  • obrazy URL, dokumenty, teksty pdf – dokumenty, pliki pdf czy grafika również bardzo często zawiera adres URL.

Podsumowując, optymalizacja adresu URL wpływa na pozycjonowanie

Jak widać, w rzeczywistości opiera się na nich funkcjonowanie internetu i to właśnie adresy URL pozwalają na sprawne przesyłanie informacji. Pełny adres URL ułatwia życie  użytkownikom i wyszukiwarkom. Przyjazne adresy URL ułatwiają znalezienie strony w wynikach wyszukiwania Google, a także wspomaga pozycjonowanie witryny. Struktura URL nie jest trudna do zapamiętania, ponieważ składa się z kilku elementów. Należy pamiętać o używaniu słów kluczowych, lecz nie w nadmiarze i stworzyć krótki i łatwy do zapamiętania adres. Ułatwisz tym znalezienie strony przez użytkowników. Pamiętaj, adres URL – to twój identyfikator w sieci!

The post Adres URL – definicja SEO i wszystko, co musisz o nim wiedzieć appeared first on Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO.

]]>
Trailing slash – czy ukośnik na końcu adresu URL wciąż ma znaczenie w SEO? https://levicki.pl/trailing-slash/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=trailing-slash Fri, 05 Sep 2025 15:08:35 +0000 https://levicki.pl/?p=7482 Mały znaczek, a wzbudza takie kontrowersje w SEO. Trailing slash to ukośnik na końcu adresu URL. Niegdyś zawsze stosowany. Dziś…no właśnie. Jak obecnie Google interpretuje trailng slash? Rozwiejmy wszystkie wątpliwości. Trailing slash – definicja małego znaczku na końcu adresu Trailing slash znajduje się na końcu adresu URL. Jest to ukośnik „/”. Jego zadaniem było informowanie […]

The post Trailing slash – czy ukośnik na końcu adresu URL wciąż ma znaczenie w SEO? appeared first on Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO.

]]>
Mały znaczek, a wzbudza takie kontrowersje w SEO. Trailing slash to ukośnik na końcu adresu URL. Niegdyś zawsze stosowany. Dziś…no właśnie. Jak obecnie Google interpretuje trailng slash? Rozwiejmy wszystkie wątpliwości.

Trailing slash – definicja małego znaczku na końcu adresu

Trailing slash znajduje się na końcu adresu URL. Jest to ukośnik „/”. Jego zadaniem było informowanie przeglądarki, z jakim elementem ma do czynienia, ponieważ strony internetowe były zlokalizowane na serwerze, w zbiorze plików i folderów. Adres bez ukośnika, był traktowany jako jeden plik. 

Grafika przedstawia ofertę freelancera zajmującego się SEO, ze szczególnym naciskiem na pozycjonowanie sklepów internetowych. Po lewej stronie umieszczono hasła: „Freelancer SEO” oraz „Pozycjonowanie sklepów internetowych”, a poniżej widnieje imię i nazwisko — Bartłomiej Lewicki — wyróżnione niebieską czcionką. Po prawej stronie znajduje się uśmiechnięty mężczyzna w białej koszuli, który stoi z założonymi rękami na tle podzielonym na dwa kolory: biały i niebieski.

Obecnie sytuacja wygląda inaczej. Rozbudowana sieć internetowa opiera się na zapisach w bazie danych, więc przeglądarka nie szuka stron internetowych w zbiorze plików i folderów. Dlatego też trailing slash stracił na znaczeniu. Obecność i brak ukośnika zazwyczaj nie zmienia reakcji przeglądarki.

Wyszukiwarka Google, trailing slash i SEO – gdzie leży problem

Tak więc, gdzie leży problem i co to za kontrowersje związane z trailing slash?

„It’s not an SEO issue, it’s just how websites work”

„Obecność trailing slash nie ma wpływu na pozycję w rankingu wyszukiwań – takie stanowisko firmy Google ogłosił ” John Mueller. Wynika z tego, że ukośnik na końcu adresu URL w żaden sposób nie wpływa na SEO. Skąd więc wziął się problem związany z korzystanie z trailing slash? Wyjaśnijmy.

Oficjalnie nie ma znaczenia, czy stosujemy ukośnik, czy nie. Jednak jedna sytuacja sprawia kłopoty. W momencie, gdy w dwóch adresach URL w jednym zastosujemy trailing slash, a w drugim nie, roboty indeksujące potraktują je, jako inne adresy o takiej samej treści. Pytanie też, czy będzie to potraktowane, jako duplikacja treści, czy też nie?

Algorytmy mogą także mieć problem, który adres powinien znaleźć się w SERP – ach, czy oba, czy każdy na innej pozycji, czy jeden? Tutaj więc jest ta nieścisłość. 

Tak więc w teorii nie wpływa na pozycjonowanie, ale w praktyce może wpływać.

Czy jest sposób na trailing slash?

Najlepszą sytuacją, jest trzymanie się jednego zapisu adresu od samego początku. Jeśli mamy możliwość wyboru, czy korzystamy z trailing slash, to przestrzegajmy tego i pilnujmy przez cały okres posiadania witryny. Zawsze jest też możliwość dodania i usunięcia zapisu.

Na zdjęciu widzimy mężczyznę stojącego na tle jasnoszarego, jednolitego tła. Ubrany jest w wyrazistą, niebieską marynarkę oraz białą koszulkę z nadrukiem „I ♥ SEO”, gdzie czerwone serce symbolizuje zamiłowanie do optymalizacji stron internetowych. Mężczyzna uśmiecha się i gestem dłoni wskazuje na napis na koszulce, podkreślając swoje zaangażowanie w temat SEO.

Jak dodać, lub usunąć trailing slash?

Aby dodać trailing slash, w pliku .htaccess zamieszczamy następującą komendę:

RewriteEngin On

RewriteCond %{REQUEST_ FILENAME} !-f

RewiteRule ^(.*[^/]$ $/1[RL=301}

Jeśli chcemy, żeby trailing slash na stałe znajdował się w naszym adresie URL: 

RewriteEngin On

RewriteCond %{REQUEST_ FILENAME} !-d

RewiteRule ^(.*[^/]$ $/1[RL=301}

Usunięcie odbywa się poprzez wykasowanie dyrektywy z pliku.

Dodanie i usunięcie trailing slash w WordPress

Jeśli chodzi o CMS, to cała procedura wygląda jeszcze prościej. Dodanie i usunięcie ukośnika odbywa się poprzez panel administracyjny. Optymalizacja trailing slash automatycznie dostosowuje przekierowania i linkowanie i dostosowuje je do nowych ustawień. Także użytkownicy WordPress łatwiej mogą uniknąć duplicate content.

Trailing slash a duplikacja treści – co zrobić?

Co w sytuacji, kiedy adresy zostały źle oznaczone?

Stosowanie trailig slash może spowodować, że roboty indeksujące uznają nasze adresy, jako duplikację, a to może się wiązać z przykrymi konsekwencjami. Dlatego, aby upewnić się, że nasze strony zostaną odpowiednio rozpoznane, możemy wspomóc się kilkoma sposobami:

  • przekierowanie 301tym sposobem, oznaczymy stronę docelową, a trailing slash przestanie być istotny. Dzięki temu nie stracimy wartości SEO, ani ruchu, unikniemy również przykrych konsekwencji.
  • link kanoniczny – oznaczenie adresu rel = „canonical” poinformuje roboty wyszukiwarki, którą ze stron indeksować. To również dobry sposób, ale wyprostować sytuację spowodowaną trailing slash.

Warto pamiętać, że zarówno w przypadku przekierowania, jak i tagu kanonicznego nasz adres musi kończyć się ukośnikiem trailing slash”/”. Złe oznaczenie może sprawić, że roboty indeksujące zignorują znaczniki, lub przekierowanie będzie obarczone błędem.

Jak zostać TOP 1 w Google? Trailing slash – czy ukośnik na końcu URL wpływa na SEO?

Trailing slash i jego wpływ na SEO

Wiadomo, że nieprawidłowe korzystanie z  trailing slash może wpływ na pozycjonowanie poprzez zagrożenie duplikacją treści. Nawet jeśli strona nie będzie miała konsekwencji ze strony wyszukiwarki, to pozycjonowanie witryny ucierpi w inny sposób. Może dojść do sytuacji, w której  ruch ze stron podzieli  się na dwa adresy. W ten sposób strona traci moc SEO. Ponadto jeśli algorytmy indeksują obie strony to crawl budget także liczy się podwójnie. W kontekście SEO jest to niekorzystna sytuacja. Lepiej więc zachować spójność na końcu adresu URL.

Dynamiczne i statyczne pliki a trailing slash

Wiemy już, jak stosować trailing slash na stronach www. Jak sprawa wygląda przy adresach plików? Otóż adresy katalogów wciąż kończymy ukośnikiem. Natomiast adresy plików nie powinny kończyć się trailing slash. Ukośnik kończący pliki .JPG, .pdf czy .PHP mogą spowodować błąd 404. Wynika to z faktu, że serwery, zamiast szukać pliku, będą szukać adresu katalogu.

Podsumowując, trzeba wiedzieć, jak stosować trailing slash

Zagłębiając się w temat trailing slash, okazuje się, że lepiej mieć wiedzę na temat trailing slash. W zasadzie ukośnik występujący na końcu URL nie jest konieczny. Jednak musimy być konsekwentni i wybrać, czy kończymy adres ukośnikiem, czy nie. Definitywnie trzymajmy się potem preferowanej wersji. Z kolei pliki, jak obrazy czy pdf, nie powinny mieć ukośnika na końcu. Jedynie tagi kanoniczne i przekierowania powinny kończyć się ukośnikiem. Jak widać wpływ trailing slash może mieć istotny wpływ na SEO . Szczególnie gdy źle zarządzimy ukośnikami różnych adresów URL. Wtedy ten niepozorny ukośnik może sporo namieszać i narobić nam problemów z duplikacją. Na szczęście dosyć łatwo można wrócić do jednej wersji adresu lub przekierować ją do jednego adresu URL.

The post Trailing slash – czy ukośnik na końcu adresu URL wciąż ma znaczenie w SEO? appeared first on Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO.

]]>
Time to First Byte (TTFB) – czas do pierwszego bajtu i prawidłowa optymalizacja https://levicki.pl/time-to-first-byte/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=time-to-first-byte Fri, 05 Sep 2025 14:47:54 +0000 https://levicki.pl/?p=7474 To, co dziś jest kluczowe podczas optymalizacji strony – to czas. Spośród wszystkich współczynników wydajności, czas ładowania strony przoduje. Nic w tym dziwnego, ponieważ jest to niesamowicie ważne z punktu widzenia użytkowników. W takim razie czym jest czas do pierwszego bajtu? Time to First Byte (TTFB) – czas od momentu wysłania żądania przeglądarki do czasu […]

The post Time to First Byte (TTFB) – czas do pierwszego bajtu i prawidłowa optymalizacja appeared first on Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO.

]]>
To, co dziś jest kluczowe podczas optymalizacji strony – to czas. Spośród wszystkich współczynników wydajności, czas ładowania strony przoduje. Nic w tym dziwnego, ponieważ jest to niesamowicie ważne z punktu widzenia użytkowników. W takim razie czym jest czas do pierwszego bajtu? Time to First Byte (TTFB) – czas od momentu wysłania żądania przeglądarki do czasu reakcji serwera. Brzmi skomplikowanie? Przekonaj się, jak, po co i dlaczego mierzymy wskaźnik TTFB?

Czym jest wskaźnik Time To First Byte (TTFB)?

Time To first Byte czyli „czas do pierwszego bajtu” jest czasem liczonym od momentu wysłania żądania przez przeglądarkę do czasu reakcji serwera. Wyrażany w milisekundach (ms) wskaźnik odzwierciedla czas potrzebny do rozpoczęcia etapu wyświetlania strony (pierwszego bajtu). Co ważne, jest to tylko jeden z etapów wyświetlania strony, czyli nie jest to prędkość witryny, ani prędkość serwera.

Wskaźnik ten zaczął zyskiwać na znaczeniu, w miarę rozwoju technologii i rozbudowywaniu stron internetowych. W momencie, kiedy powstawały coraz bogatsze wersje witryn, TTFB stał się koniecznością, gdyż obliczanie czasu ładowania stron stało się bardziej skomplikowane.

Na grafice widzimy mężczyznę stojącego na tle nadmorskiego krajobrazu — w pobliżu przystani z zacumowanymi łodziami i budynkami w tle. Mężczyzna ubrany jest w elegancką, białą koszulę z ozdobnymi złotymi spinkami i zegarkiem na nadgarstku. Ma blond włosy, starannie ułożone, i pozuje z jedną ręką opartą o brodę, co nadaje mu zamyślony, ale pewny siebie wygląd. Pogoda jest słoneczna, a niebo bezchmurne, co podkreśla profesjonalny i spokojny charakter zdjęcia.

Etapy wyświetlania strony a Time To First Byte

Wyświetlanie strony internetowej jest procesem, który w sumie składa się z trzech etapów. Aby dobrze wytłumaczyć pojęcie TTFB, omówmy te procesy:

  1. Wysłanie żądania przez przeglądarkę. Cały proces rozpoczyna się pierwszym etapem, czyli przesłaniem żądania przez przeglądarkę do serwera. Na ten etap może mieć wpływ kilka czynników, np. odległość serwera (czyli szukanie DNS), przekierowanie, które serwer obsługuje w pierwszej kolejności czy połączenie TSL. Ten etap charakteryzuję się nieznanym czasem trwania, ponieważ czas przetwarzania żądania zależy od wielu różnych czynników, np. jak wydajny jest serwer i jak szybki ma dostęp do pamięci RAM. Im wolniejsze jest ładowanie bazy danych, czym dłuższy czas reakcji serwera. 
  2. Odpowiedź serwera. Dopiero tutaj zaczyna się pomiar „pierwszego bajtu”. Jednak tutaj również czas może się wydłużyć np. ze względu na szybkość pośredniczącej sieci, czy serwera docelowego (wolny internet internauty).

 Pomiar TTFB i jego znaczenie

Czas ładowania pierwszego bajtu TTFB odgrywa bardzo istotną rolę, ponieważ im jest krótszy, tym szybciej użytkownik zobaczy proces ładowania się strony. Wbrew pozorom ma to duże znaczenie, dla odczuć użytkownika (UX) i może zaważyć o tym, czy zechce pozostać na stronie. Wiąże się to z mniejszym współczynnikiem odrzuceń, a także wyższą konwersją. Odczucia użytkowników, to coś, na czym powinno nam zależeć najbardziej.

Z kolei wydajność strony, w tym TTFB jest czynnikiem rankingowym w wyszukiwarce Google, a więc ma to znaczenie także dla SEO. Szybki czas ładowania TTFB ma w takim razie związek z miejscem w wynikach wyszukiwania.

Jak mierzyć Time to First Bite?

Tak, jak wiele innych wskaźników wydajności, tak samo łatwo możemy mierzyć TTFB za pomocą narzędzi do optymalizacji SEO. Przykładowymi narzędziami są:

Każde z nich szczegółowo zmierzy metrykę TTFB. Takie pomiary powinny być wykonywane regularnie, gdyż tylko w ten sposób trzymamy rękę na pulsie i mamy szansę szybko zareagować na spadek tempa ładowania.

Wynik Time To First Byte – jak go interpretować?

 Uzyskamy już wyniki testu szybkości TTFB, ale  co z nich wynika?

  • Wynik poniżej 200 ms – bardzo dobry! Jest to bardzo szybki czas reakcji.
  • Wynik od 200 ms do 500 ms – dobry. Jest to optymalny wynik.
  • Wynik powyżej 500 ms – słaba wydajność. Należy skorygować czas ładowania. 

Dwa pierwsze wyniki to krótki czas reakcji. Jednak, jeśli uzyskamy poniżej 500 ms, to należy podjąć odpowiednie kroki, aby poprawić czas pierwszego bajtu. W tym celu musimy się dowiedzieć, co mogło spowodować takie wyniki testu.

Grafika promuje usługi SEO oferowane przez freelancera specjalizującego się w pozycjonowaniu sklepów internetowych. Lewa strona zawiera tekst: „Freelancer SEO'', „Pozycjonowanie sklepów internetowych”, a poniżej widnieje imię i nazwisko: Bartłomiej Lewicki, wyróżnione kolorem niebieskim. Po prawej stronie znajduje się mężczyzna w białej koszuli, który z uśmiechem i założonymi rękami pozuje na tle podzielonym na białą i niebieską część, co nadaje całości nowoczesny i profesjonalny wygląd.

Czynniki wpływające na TTFB

Istnieje wiele czynników, które mają wpływ na TTFB. Jednak kilka z nich mocniej wpływa na wydajność strony i w pierwszej kolejności, na nich musimy się skupić.

Serwer i jego wydajność 

Pierwszym i zarazem najważniejszym czynnikiem, od którego zależy szybkość ładowania strony, jest serwer. Wybór odpowiedniego serwera naprawdę może mieć wpływ na funkcjonowanie naszej strony. Słabe serwery, które mają niewystarczającą moc obliczeniową, będą obniżać szybkość połączenia, co odbije się na TTFB, jak i ogólnie na wydajności. Dlatego nie warto na tym oszczędzać. Warto wybrać szybki serwer, bo jest znaczący element UX, który zapewni komfort użytkownikom.

Złożoność kodu; HTML, CSS oraz JavaScript

Kiepska optymalizacja kodu strony WWW ma odzwierciedlenie właśnie w czasie ładowania strony www. Zbyt skomplikowane i powtarzające się scrypty wydłużają TTFB. W takim przypadku warto zacząć od usunięcia zdublowanych fragmentów i. wziąć pod uwagę rezygnację z niektórych części. 

Ilość i rozmiar grafiki

Przyczyną problemów z TTFB może być także obciążenie witryny dużą ilością obrazów. Pliki graficzne, a także video, które umieszczasz na swojej witrynie, musi mieć odpowiednio dopasowany format. W przeciwnym wypadku obciążają stronę i stają się przyczyną wolnego ładowania.

Pliki reklamowe

Czas ładowania się strony w dużej mierze zależy też od ilości zaprezentowanych na stronie reklam. Także w ten sposób możemy obciążyć stronę i spowodować długi czas ładowania – szczególnie że często nie mamy wpływu na wielkość i rozmiar plików/video reklamowych.

Położenie geograficzne serwera

Zdarza się, że znaczna odległość między serwerem a użytkownikiem wpływa na szybkość ładowania się strony. Im dalej serwer się znajduje, tym dłużej trwa przesyłanie informacji. Nie zawsze istnieje możliwość wyboru serwera, który będzie blisko. Rozwiązaniem staje się wtedy korzystanie z CDN, które przeciwdziała takim opóźnieniom.

Prędkość łącza internetowego / komputer

Na koniec, coś, co również może opóźniać TTFB, ale tym razem jest zależne od użytkownika. Mowa o szybkości łącza internetowego, a nawet samego sprzętu do wyświetlania internetu. Takie elementy także mogą mieć wpływ na czas ładowania.

Jak zostać TOP 1 w Google? Time to First Byte (TTFB) – co to jest i jak go poprawić?

Sposoby na poprawę TTFB – przyśpiesz ładowanie

Skoro wiemy już co wpływa na długość przesyłania Time to First Byte, możemy bez problemu ułożyć plan naprawy TTFB. Oto lista czynności, które skrócą TTFB i w rezultacie poprawią doświadczenia użytkownika:

  1. Wybierz odpowiedni hosting – taki, który zapewni Ci szybkie i nowoczesne serwery. Z pewnością będzie to kluczowe działanie, które skróci czas przesyłania żądania przez serwer i przyspieszy czas ładowania strony.
  2. Korzystaj z CDN – czyli z systemu, który ogranicza skutki odległości geograficznej. CDN to rozpowszechnienie kopii strony internetowe, tak, aby odpowiadać na żądanie z najbliższego serwera. Rozwiązanie jest proste i wygodne, a przede wszystkim skraca czas reakcji.
  3. Optymalizacja strony – to konieczność, jeśli chcemy poprawić czas ładowania. Tylko sprawnie działająca strona, może szybko i bez problemu przesyłać dane. Dlatego z pomocą odpowiednich narzędzi jak np. Google Pagespeed Insights lub GTmetrix, czy innych programów SEO zweryfikuj jej działanie i wprowadź niezbędne poprawki. 

Wszystkie te działania na pewno przyczynią się do krótszego czasu ładowania TTFB, a tym samym poprawią wskaźnik strony internetowej. Jeśli mimo tych działań sytuacja się nie poprawi, warto sprawdzić też swoją przeglądarkę oraz szybkość łącza internetowego.

Optymalizacja Time to First Byte to start na wyższą pozycję w Google

Czas TTFB to ta krótka chwila od zapytania przeglądarki do odpowiedzi serwera. Milisekundy wydają się dla nas nieodczuwalne, jednak w praktyce odzwierciedlają wydajność strony internetowej. TTFB jest ważny wskaźnikiem w kontekście wymagań Google, jak i wpływa na doświadczenie użytkownika. Dlatego od czasu do czasu należy sprawdzić TTFB w jednym z narzędzi SEO i w razie potrzeby wprowadzić potrzebne zmiany. Problem może leżeć w wydajności serwera, złej optymalizacji kodu strony internetowej czy braku CDN. Optymalizacja strony i rozwiązanie problemów z serwerem może znacznie poprawić TTFB. Niezależnie od przyczyny, warto zadbać o Time to First Byte, ponieważ TTFB wpływa na pozycję w wyszukiwarce i na to, jak często twój adres URL jest odwiedzany.

The post Time to First Byte (TTFB) – czas do pierwszego bajtu i prawidłowa optymalizacja appeared first on Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO.

]]>
Thin content – czym jest i dlaczego osłabia twoją witrynę? https://levicki.pl/thin-content/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=thin-content Fri, 05 Sep 2025 14:26:27 +0000 https://levicki.pl/?p=7465 Czy wiesz, że od jakiegoś czasu czołowym kryterium algorytmów Google jest jakość treści? Wartościowy merytoryczny i bezbłędnie napisany tekst zarówno pod względem językowym, jak i SEO, pełni czołową funkcję na stronie internetowej. Z kolei słabej jakości treści mogą zapewnić nam co jedynie spadek w rankingu – to jest właśnie thin content. Sprawdź, co jeszcze musisz […]

The post Thin content – czym jest i dlaczego osłabia twoją witrynę? appeared first on Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO.

]]>
Czy wiesz, że od jakiegoś czasu czołowym kryterium algorytmów Google jest jakość treści? Wartościowy merytoryczny i bezbłędnie napisany tekst zarówno pod względem językowym, jak i SEO, pełni czołową funkcję na stronie internetowej. Z kolei słabej jakości treści mogą zapewnić nam co jedynie spadek w rankingu – to jest właśnie thin content. Sprawdź, co jeszcze musisz o nim wiedzieć!

Czym jest Thin content?

Thin content – jest to dość szeroki termin, którym określamy treści o słabej wartości, zarówno merytorycznej, jak i językowej. Thin content nie spełnia wymogów wyszukiwarki i nie służy użytkownikom. Mogą być to teksty z błędami językowymi lub merytorycznymi, a także duplicate content, tekst AI, czy wszelkie próby manipulacji treścią związane z Black Hat Seo

Treści thin content mają swoje skutki. Wpływają negatywnie na odczucia użytkowników i prowadzą do spadku w wynikach wyszukiwania, a w przypadku black hat seo nawet do nałożenia filtra. Wszystko to za sprawą sprytnego algorytmu Panda, który powstał 23 lutego 2011 roku.

Na grafice widzimy mężczyznę ubranego w białą koszulkę z napisem „I ❤ SEO”, co wyraźnie podkreśla jego pasję do optymalizacji stron internetowych. Ma na sobie również elegancką marynarkę w kolorze bordowym z czarnymi klapami. Mężczyzna trzyma w dłoniach czerwono-biały marker i patrzy prosto w obiektyw z lekkim uśmiechem. Tło jest jednolite, co sprawia, że cała uwaga skupia się na postaci i przekazie koszulki.

Co można nazwać mianem „thin content” ?

Które dokładnie działania są nazywane mianem thin content. Czyli jakich treści  nie należy publikować na swojej stronie internetowej?

  • treści o niskiej wartości merytorycznej,
  • treści obarczonych błędami: stylistycznymi, językowymi, ortograficznymi,
  • duplikacji treści – kopiowania treści z innych stron internetowych (także ze swoich) czy pisane przez AI,
  • treści posiadających nieaktualne informacje,
  • teksty mające wprowadzać w błąd użytkowników,
  • treści przesycone frazami kluczowymi, 
  • elementy black hat SEO, np. cloaking.

Różne rodzaje thin content w internecie

Jak widać mianem „thin content” możemy określić różne  rodzaje treści. Na to określenie składają się wszystkie teksty, które działają na szkodę użytkowników, szerząc informacje błędne, nieprawdziwe czy skopiowane. Jednak niektóre z nich mają formę celowego działania, które niosą znamiona oszustwa.

Clokaking – tekst, którego nie ma

W content marketingu możemy spotkać się też z różnego rodzaju manipulacjami. Jedną z nich jest właśnie Cloaking, czyli ukrywanie treści na stronie. Co to ma na celu? Jest to działanie zmierzające do sztucznego wypozycjonowania witryny. Ukryta treść na stronie, pomimo że jest niewidoczna dla użytkownika, to doskonale odczytywana jest przez roboty indeksujące. W ten sposób strona sztucznie zdobywa wyższą pozycję w wynikach wyszukiwania.

Duplicate content – treść czyjegoś autorstwa

Wszyscy znamy słowo plagiat. Jest to publikacja tekstu bez zgody autora. Duplicate content polega na skopiowaniu tekstu na naszą stronę. Tego typu działania są niedopuszczalne. Niewielka zmiana tekstu również nie wystarczy. Algorytmy wyszukiwarki doskonale radzą sobie z takim działaniem i wykrywają zduplikowany tekst. W internecie możemy cytować innych autorów, ale nie zapożyczać sobie ich teksty. Treść na naszej stronie musi być na 100% unikalna.

Należy wziąć pod uwagę także swoje strony. Kopiowanie tekstów ze swoich podstron, również jest duplikacją! 

Na grafice znajduje się reklama usług freelancera SEO — specjalisty od pozycjonowania sklepów internetowych. Po lewej stronie widnieje tekst: „Freelancer SEO” oraz „Pozycjonowanie sklepów internetowych”. Pod nimi znajduje się imię i nazwisko: „Bartłomiej Lewicki”. Po prawej stronie stoi uśmiechnięty mężczyzna w białej koszuli, z założonymi rękami, na tle podzielonym na biały i niebieski kolor.

Treści pisane przez sztuczną inteligencję

Treści pisane przez AI można rozpatrywać, jako duplikację, ponieważ sztuczna inteligencja w całości opiera się na tekstach zebranych w internecie. Ponadto treści generowane przez sztuczną inteligencję są nienaturalne i mogą być obarczone błędami. Póki co, algorytmy wyszukiwarki radzą sobie świetnie z rozpoznawaniem treści generowanych przez AI i z całą pewnością jeszcze przez długi czas tak zostanie. 

Strony afiliacyjne pozbawione merytorycznej treści 

Witryny afiliacyjne, które nie mają żadnej wartościowej treści to plaga. Skuteczny marketing afiliacyjny, polega na publikowaniu stron z wartościowymi informacjami, przedstawionymi w zachęcającej formie i kierującymi klienta do strony docelowej. Inaczej będą traktowane jako spam przez roboty Google i unikane przez użytkowników.

Doorway – puste strony przekierowujące

Jest to jedna z najbardziej irytujących stron dla użytkowników. Kiedy tylko znajdziemy się na niej, zostaje przekierowany na inną stronę. To forma, która działa na nerwy i jest niezgodna z wytycznymi wyszukiwarki. Nie posiada żadnej treści, wartości – jest sztucznie wypozycjonowana.

Konsekwencje thin content – Google vs treści niskiej jakości 

Wraz ze stworzeniem algorytmu Panda rozpoczęła się walka z treściami niskiej jakości. Algorytm ten ma za zadanie zidentyfikować thin content na stronie. Jeśli na jakiejś witrynie taki rodzaj treści będzie przeważał, to może się to skończyć spadkiem w rankingu wyszukiwań. Jeśli panda znajdzie na stronie dużo przewinień, w tym działań black hat seo – Google może całkowicie usunąć taką stronę z indeksu.

Thin content wiąże się również ze współczynnikiem odrzuceń. Użytkownicy szybko orientują się w treści o niskiej jakości. Szybko wyłapują błędy, a jeśli konkretny tekst nie wyczerpie tematu, poszukają informacji gdzie indziej. 

Thin content na mojej stronie? – czy to możliwe?

Treści typu thin content, publikowane nieświadomie, mogą zdarzać się w dużych serwisach, czy np. w sklepach internetowych. Co jest tego przyczyną? 

Bardzo często właściciele sklepów internetowych nie zdają sobie sprawy, że dopuszczają się duplikacji treści. Przykładami thin contentu w e-commerce to np. stosowanie opisów produktów, skopiowanych ze strony producenta, czy tworzenie treści opisów i kopiowanie i publikowanie ich na kilku podstronach. 

Wówczas  dopiero profesjonalny audyt SEO wyjaśnia przyczyny słabej widoczności w wynikach wyszukiwania, a właściciel dowiaduje się o obecności thin content na swojej stronie internetowej.

Podejmij walkę z thin content – sprawdź swoją stronę 

Nie jesteś pewien, czy problem thin content Ciebie dotyczy?

W internecie znajdziemy sporo narzędzi, które pomogą sprawdzić, czy jakakolwiek forma thin contentu wpływa na twoją pozycję w wyszukiwarce Google. Oto kilka przykładów:

  • Screaming Frog – narzędzie numer 1 służące do analizy treści. Oprócz wykrywania błędów znajduje puste kategorie i opisy, a także duplicate content. Idealnie nadaje się do rozwiązania problemu thin contentu.
  • Google Search Console – popularne narzędzie do optymalizacji SEO, które zweryfikuje wydajność strony i wykaże potencjalne błędy, także strony o niskiej jakości – z niewielką liczbą kliknięć, które nie generują ruchu. 
  • Copyscape – stworzone do walki z plagiatem, szybko zweryfikuje duplicate content.

Wiele narzędzi, które sprawdzają strony pod kątem SEO, pomoże w walce z thin contentem. Więc jeśli masz dostęp do innego, niż wyżej wymienione to jest duże prawdopodobieństwo, że pomoże zweryfikować twoją witrynę.

Jak zostać TOP 1 w Google? Thin content – czym jest i dlaczego osłabia twoją witrynę?

Co zrobić, żeby wyeliminować thin content?

Wiadomo, że thin content ma negatywny wpływ na widoczność w wynikach wyszukiwania, a także na użytkowników. Dlatego, jeśli chcesz zdobyć przychylność algorytmów wyszukiwarki Google, musisz popracować nad witryną:

  1. Unikalność i wysokiej jakości treści – to podstawa. Jeśli chcemy podnieść pozycję strony, musimy zadbać o merytoryczne treści, pełnej sprawdzonych informacji, bezbłędne i przede wszystkim unikatowe. Dzięki temu twoja strona zacznie być zauważana, wzrośnie konwersja audyt twojej strony i sprawdzić, czy nic nie obniżyło jakości prezentowanych materiałów, a marka zdobędzie stałych odbiorców. Wytyczne Google jasno określają, jakiego rodzaju tekstów oczekują. Zasada E-E-A-T, czyli doświadczenie, ekspertyza, autorytet, zaufanie – są to fundamenty informacji, które przekazujemy odbiorcom. Dbaj o to, aby teksty pisane pod SEO uwzględniały wszystkie dobre praktyki. Dzięki temu wzrosną twoje szanse na lepszą pozycję w rankingu.  
  2. Noindex, linki kanoniczne i przekierowania – szczególnie ważne dla posiadaczy większych serwisów lub sklepów internetowych. Znaczniki pomagają robotom indeksującym poruszać się w obrębie twojej strony, jak i określają, która ze stron jest stroną docelową, czy w przypadku noindex –  ma nie być indeksowana. 
  3. Unikalne opisy produktów i kategorii – każdy opis musi być inaczej sformowany, nawet jeśli dotyczy podobnych produktów. Czasem wymaga to przearanżowania podstrony, czy połączenia krótszych tekstów w jeden dłuższy. Pamiętaj także, aby każdą z podstron pozycjonować na inne słowa kluczowe, Wykluczysz dzięki temu  duplikację swoich własnych treści. 
  4. Audyty i aktualizacje – jeśli chcesz zachować jakość, co jakiś czas musisz sprawdzać stronę pod różnym kątem. Niezbędna jest aktualizacja treści, ponieważ publikowanie nieaktualnych informacji jest niezgodne z wytycznymi Google. Z kolei regularny audyt SEO przeciwdziała nagłym spadkom w rankingu wyszukiwań, poprzez wyłapywanie różnorodnych błędów.
  5. Analiza konkurencji – pozwoli CI zachować odpowiednią jakość i poziom. Dzięki tego rodzaju analizie nie przeoczysz żadnych zmian w branży. Czasem uda Ci się wyłapać różnice w strategii marketingowej i podnieść poziom swojej strony.

Podsumowując, koniecznie sprawdź, czy zjawisko thin contentu dotyczy twojej strony

Twoja strona, czy sklep spadły w wynikach wyszukiwania? Analizując przyczyny, sprawdź, czy zawiera thin content. W sklepach internetowych, czy większych serwisach thin content często pojawia się u nieświadomych osób. Negatywnie wpływa zarówno na użytkowników, jak i na roboty indeksujące Zazwyczaj strony z thin contentem mają wzrost współczynnika odrzuceń i spadek w wynikach wyszukiwani Google. Przyczyną może być np. nieświadomy duplikat treści czy treści bez żadnej wartości merytorycznej. Niezależnie, jaki rodzaj thin contentu pojawił się na stronie, to jest on czynnikiem rankingowym. Dlatego koniecznie sprawdź witrynę za pomocą odpowiednich narzędzi. Jeśli tak, to wyeliminuj go ze swojej strony, a potem koniecznie zadbaj o wysoką jakość unikalnych tekstów pod SEO. Uwierz, to się opłaci!

The post Thin content – czym jest i dlaczego osłabia twoją witrynę? appeared first on Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO.

]]>
Jak zwiększyć szybkość strony internetowej? Sprawdź ładowanie strony www! https://levicki.pl/jak-zwiekszyc-szybkosc-strony-internetowej/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=jak-zwiekszyc-szybkosc-strony-internetowej Fri, 05 Sep 2025 14:10:50 +0000 https://levicki.pl/?p=7458 Internet jest pełen wartościowych stron, dlatego tworząc, witrynę już na starcie mamy sporą konkurencję. Tym bardziej takie elementy, jak szybkość strony mają znaczenie. Po części względu na SEO, ale także jeśli chodzi o odczucia użytkowników. Znasz prędkość ładowania swojej witryny? Dowiedz się, jak sprawdzić i jak poprawić czas ładowania strony! Szybkość ładowania strony i jej znaczenie Dlaczego […]

The post Jak zwiększyć szybkość strony internetowej? Sprawdź ładowanie strony www! appeared first on Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO.

]]>
Internet jest pełen wartościowych stron, dlatego tworząc, witrynę już na starcie mamy sporą konkurencję. Tym bardziej takie elementy, jak szybkość strony mają znaczenie. Po części względu na SEO, ale także jeśli chodzi o odczucia użytkowników. Znasz prędkość ładowania swojej witryny? Dowiedz się, jak sprawdzić i jak poprawić czas ładowania strony!

Szybkość ładowania strony i jej znaczenie

Dlaczego powinno nam tak bardzo zależeć na prędkości ładowania strony? 

Na ten temat można spojrzeć z kilku perspektyw i ciężko byłoby się zdecydować, która z nich jest ważniejsza. Zaczniemy więc, od tego, na czym zależy nam najbardziej – na użytkownikach. Mianowicie, jedną z najbardziej frustrujących rzeczy, z którymi spotykają się internauci – to wolno ładująca się strona internetowa. Czekanie na załadowanie się witryny jest na tyle denerwujące, że może mieć związek z ilością odrzuceń. Według statystyk oczekiwanie na stronę przez ponad 3 sekundy sprawia, że ponad połowa użytkowników rezygnuje i opuszcza ją.

Kolejną kwestią jest SEO, ponieważ szybkość ładowania strony jest także czynnikiem rankingowym. Ma więc realny wpływ na pozycję strony w wynikach wyszukiwania.

Na grafice widać profesjonalnie ubranego mężczyznę — uśmiechniętego, z założonymi rękami, stojącego na tle podzielonym na dwie części: białą i niebieską. Na obrazie znajduje się tekst: „Freelancer SEO”, „Pozycjonowanie sklepów internetowych”, „Bartłomiej Lewicki''.

Jak sprawdzić szybkość ładowania strony? 

Na początek powinniśmy jednak sprawdzić prędkość ładowania strony internetowej. W tym celu należy skorzystać z odpowiednich narzędzi. Jest ich sporo w internecie. Oto kilka przykłądów:

  • Google Pagespeed insights – jedno z narzędzi od wyszukiwarki Google, które nie tylko sprawdza szybkość ładowania, ale również pokazuje sugestie potencjalnych poprawek, które poprawią wyniki. Pagespeed Insights ma tę zaletę, że udostępnia wyniki zarówno w wersji laboratoryjnej, jak i rzeczywistej. Dlatego s one miarodajne i dokładne. Aby dokonać pomiarów, wystarczy wpisać adres strony www i poczekać na raport.
  • Web. dev – również propozycja od Google opierająca się na Lighthouse. To narzędzie daje możliwość dokonania bardzo szczegółowej optymalizacji. Narzędzie daje wskazówki w  aż czterech grupach: wydajności, dostępności, dobre praktyki oraz SEO.
  • Google Search Console – opiera się na wskaźnikach Core Web Vitals. Otrzymany raport pokazuje wydajność naszej witryny. To narzędzie również pokazuje rzeczywiste wyniki prędkość. Dużym plusem korzystania z GSC jest możliwość monitorowania postępów swojej strony.
  • GTmetrix – narzędzie, które przedstawia bardzo szczegółowe raporty techniczne i szereg przydatnych wskazówek, np. rozmiar stron czy plików. 

Jaka powinna być optymalna szybkość ładowania strony? 

Nie ma kryteriów określających, jaki jest odpowiedni poziom prędkości ładowania. Zależy to od wielu czynników. Jednakowo od rodzaju strony, od specyfiki przeprowadzonych badań, czy od pożądanego wyniku konwersji. Optymalna konwersja różni się w też w zależności od rodzaju witryny.

Jeśli korzystasz z Google Pagespeed Insights, to narzędzie mierzy czas ładowania danej strony i określa wynik w punktach. Idealny wynik oscyluje na > 90 punktów. Jednak jest to wynik najlepszy z możliwych. Podczas pozycjonowania, zdarza się, że roboty indeksujące za dobry uznają wynik w granicach 60 punktów. Jeśli jednak pojawiają się problemy z pozycjonowaniem witryny, warto poprawi wynik na jeszcze wyższy. Uznajmy więc, że wynik pomiędzy 60 a 100 punktów jest ok, ale dążymy do jak najbardziej efektywnego wyniku.

Badania określają, jaką stronę możemy uznać za wolną. Dlatego też najlepszy wynik szybkości strony www. będzie wynosił w granicach 2 – 3 sek. Trzeba także wziąć pod uwagę, że po 3 sekundach użytkownicy tracą zainteresowanie. Najrozsądniej jest uznać, że każda strona powinna skracać czas ładowania i dążyć, do jak najszybszego ładowania.  

Co wpływa na szybkość strony internetowej? 

Istnieje bardzo wiele czynników, które mogą mieć wpływ na szybkość ładowania się  strony. Wiele z nich, są to problemy techniczne. Raport Google Pagespeed Insights uwzględnia takie parametry. Są też inne czynniki, na które mamy rzeczywisty wpływ. Co to takiego?

  1. Hosting – bardzo często na szybkość ładowania strony ma wpływ jakość hostingu. Jeżeli jest to bardzo słaby pakiet hostingowy, możemy mieć potem właśnie taki problem. Szybkość serwera = szybkość ładowania strony. 
  2. Grafika – to jedna z najbardziej podstawowych przyczyn wolnego ładowania strony. Najbardziej obciążające są obrazy o zbyt dużym rozmiarze, dotyczy także dopasowania grafiki do urządzeń mobilnych. Nie wszyscy wiedzą także, że zdjęcia na stronę internetową powinny mieć odpowiedni format – PGN.
  3. Struktura tekstu – Ściana tekstu, szczególnie długiego również ma wpływ na długość ładowania. Trzeba zwrócić na to uwagę – dzieląc treść na mniejsze obszary. Wpłynie to lepiej na ładowanie, ale też użytkowników.
  4. CSS, HTML, Java Script – przeładowanie strony skryptami to jednocześnie spowolnienie jej szybkości. Strona, przed załadowaniem się musi przetworzyć wszystkie żądania – także wtyczki Java Script. Dlatego warto pamiętać o oszczędnym stosowaniu dodatków.
Na zdjęciu znajduje się mężczyzna stojący na neutralnym, jasnym tle. Uśmiecha się i wskazuje obydwoma rękami na napis na swojej koszulce. Ma krótkie, zaczesane do tyłu włosy. Ubrany jest w białą koszulkę z dużym napisem „I ❤ SEO”, gdzie serce jest w kolorze czerwonym, a pozostałe litery w czerni. Na jego nadgarstkach widoczne są bransoletki i zegarek.

Jak poprawić szybkość ładowania strony?

Oczywiście można i należy poprawiać szybkość witryny. Jeżeli spojrzymy na to bardziej ogólnie, to możemy uznać, że szybkość wczytywania strony jest ściśle powiązana z jej wydajnością. Warto zwrócić uwagę na:

  • korzystanie z szybkiego serwera,
  • optymalizację grafiki,
  • zmniejszenie kodu CSS i Java Script,
  • unikanie bloku tekstu,
  • usunięcie nadmiernej liczby wtyczek.

Najpewniejszym sposobem jest zastosowanie się do wskazówek z raportów narzędzi do sprawdzania szybkości ładowania strony internetowej takich jak Google Pagespeed insights.

Jak zmniejszać kody CSS, Java Script i HTML ?

Minimalizacja kodu znacznie przyspiesza ładowanie naszej strony. Odbywa się to poprzez usuwanie niepotrzebnych znaków. Można to osiągnąć dzięki:

  • stworzeniu jednego pliku z CSS i JavaScript,
  •  usunięcie kodu CSS, który nie jest używany,
  • późniejsze wyświetlanie części skryptów na stronie.

Jeśli korzystasz z WordPress, masz ułatwioną sprawę, bo takie zadania wykonują specjalne wtyczki. Optymalizacja kodu bardzo przyspiesza czas załadowania się strony. 

Jak zoptymalizować obrazy na stronie?

Szybkość załadowania twojej strony internetowej zależy w dużej mierze od grafiki. Optymalizacja obrazów znacznie skróci czas ładowania. Narzędzie od przeglądarki Google nie zmierzy szybkości ładowania grafik. Tutaj lepszym wyborem może być narzędzie Cloudinary Webstite Speed test. Sprawdzanie szybkości strony odbywa się tak samo. Jednak narzędzie mierzy również ogólną wydajność obrazów, a także porównuje je z wersją już skompresowanych grafik. Taka opcja może być bardzo pomocna dla prędkości twojej witryny, jeżeli przyczyna leży właśnie w grafice.

Szybkość strony, a urządzenia mobilne

Obecnie wyszukiwarka Google zwraca szczególną uwagę na dostosowane witryny do urządzeń mobilnych. Dotyczy to również prędkości strony na urządzeniach mobilnych. Warto zaznaczyć, że wersja mobilna będzie oceniana jako pierwsza. Dlatego jeśli chcesz pojawić się w wynikach wyszukiwania Google, musisz zwrócić szczególną uwagę na responsywność strony.

Jak zostać TOP 1 w Google? Jak zwiększyć szybkość strony internetowej?

Responsywność nierozerwalnie łączy się z szybkością ładowania strony. Pamiętaj, że Google oceniając strony mobilne,  bierze pod uwagę komfort użytkownika (UX). Jeśli chcesz sprawdzić dane o wydajności strony, to najłatwiej jest zmierzyć wskaźniki Core Web Vitals. To właśnie na tych metrykach Google opiera się, oceniając szybkość załadowania strony. 

Czas wczytywania strony na urządzeniach mobilnych powinien być dostosowywany osobno. Zazwyczaj taka strona ładuje się wolniej, a więc obrazy trzeba dodatkowo skompresować i zmniejszyć ilość kodu Java Script. Ma to kluczowe znaczenie, ponieważ użytkownikom korzystającym z internetu na smartfonie, zazwyczaj wyjątkowo zależy na czasie ładowania twojej witryny. Będąc np. w sklepie, czy na wycieczce mogą mieć chęć wczytania zarówno strony, jak i sklepu online.  

Podsumowując, jednym z elementów optymalizacji strony, jest monitorowanie szybkości ładowania

Szybkość strony ma bezpośredni wpływ na pozycjonowanie strony, a także na zadowolenie użytkowników. Dlatego optymalizując stronę, warto zacząć od pomiaru szybkości ładowania. W internecie znajdziemy kilka narzędzi do mierzenia szybkości działania strony. Jednym z nich jest narzędzie od Google – Google Page Speed Insights. Aby wykonać test, wystarczy wpisać adres URL swojej strony i gotowe! Narzędzie sprawdzi i udostępni Ci gotowy raport. Test szybkości strony jest jednym z elementów, które decydują o konwersji twojej strony i o ilości odrzuceń, więc jeśli masz taki problem i dodatkowo nie idzie Ci SEO – warto sprawdzić, czy nie jest to wpływ szybkości ładowania witryny. 

The post Jak zwiększyć szybkość strony internetowej? Sprawdź ładowanie strony www! appeared first on Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO.

]]>
Czym jest subdomena? – dowiedz się, jak utworzyć subdomenę https://levicki.pl/czym-jest-subdomena/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=czym-jest-subdomena Fri, 05 Sep 2025 13:48:28 +0000 https://levicki.pl/?p=7451 Posiadasz własną domenę, ale chcesz ją rozwinąć? Potrzebujesz więcej miejsca w internecie, na kolejne pomysły? W tym celu właśnie jest subdomena. Kolejna strona pod istniejącą już domeną. Dowiedz się, jak ją utworzyć i jak z niej korzystać. Naucz się tworzyć kolejny adres na serwerze.  Czym jest subdomena?  Subdomena – dodatkowa strona, która działa pod istniejącą […]

The post Czym jest subdomena? – dowiedz się, jak utworzyć subdomenę appeared first on Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO.

]]>
Posiadasz własną domenę, ale chcesz ją rozwinąć? Potrzebujesz więcej miejsca w internecie, na kolejne pomysły? W tym celu właśnie jest subdomena. Kolejna strona pod istniejącą już domeną. Dowiedz się, jak ją utworzyć i jak z niej korzystać. Naucz się tworzyć kolejny adres na serwerze. 

Na zdjęciu widać mężczyznę stojącego na neutralnym, jasnym tle. Ma jasną cerę, krótkie, zaczesane do tyłu włosy i uśmiecha się w kierunku aparatu. Ubrany jest w jaskrawo-turkusową marynarkę i białą koszulkę z napisem „I ❤ SEO”, gdzie serce jest w kolorze czerwonym. Mężczyzna trzyma dłonie poziomo na wysokości brzucha.

Czym jest subdomena? 

Subdomena – dodatkowa strona, która działa pod istniejącą już główną domeną. Jest to dodatkowy adres internetowy, podłączony pod twój hosting. W ramach jednej domeny można utworzyć wiele subdomen. Jest to usługa bezpłatna i nie ma żadnych ograniczeń.

Dzięki dodawaniu subdomenom możesz rozwijać swoją stronę internetową. Będą one znajdowały się w innych katalogach twojej domeny. Każda z subdomen może służyć do czegoś innego, np. jako blogi, inne wersje językowe, panel klienta – wszystko, co będzie rozwijało twoją stronę. 

Jak ją wykorzystać – różne zastosowania subdomeny 

Zastosowanie subdomeny zależy tylko od nas. W zależności od profilu strony internetowej można stworzyć nieograniczoną liczbę subdomen. Oto kilka najpopularniejszych przykładów: 

  • tematyczna wersja witryny – bardzo wiele serwisów porusza różne tematy w swojej działalności. Jeśli chcesz podzielić swoją witrynę, to masz możliwość każdemu nowemu projektowi poświęcić inną subdomenę, np. moda.twojastrona.pl, kultura.twojastrona.pl, medycyna.twojastrona.pl
  • językowa wersja strony – jest to jeden z najpopularniejszych  sposobów wykorzystania subdomeny, gdy właściciel strony internetowej, chce utworzyć kilka wersji językowych np. de.twojastrona.pl, en.twojastrona.pl, se.twojastrona.pl
  • subdomeny dla stron sprzedażowych  e-commerce – sklepy internetowe także wykorzystują subdomeny. Często potrzebują kilku różnych stron, żeby sprawnie obsługiwać klientów np. sklep.twojastrona.pl, panel.twojastrona.pl, blog.twojastrona.pl
  • obsługa poczty e-mail – subdomena e- mil to rozszerzenie domeny głównej, w celu skonfigurowania nowych kent e-mail. W takim przypadku każda część serwisu to osobne konto e-mail 

Jak widać, subdomeny zależą od pomysłu i organizacji strony internetowej. Korzystając z internetu, na co dzień spotykamy się  z takim rozwiązaniem. 

Jak utworzyć subdomenę? 

Stworzenie subdomeny jest bardzo proste. Możesz utworzyć subdomenę, poprze swój panel administracyjny. Dokładna instrukcja, zależy od hostingu, z którego korzystamy. Zazwyczaj dodanie subdomeny wygląda podobnie.:

  1. Logowanie w panelu administracyjnym.
  2. Znalezienie zakładki „Subdomeny ”
  3. Należy nadać nazwę dla subdomeny.
  4. Wskazać katalog, w którym subdomena będzie się znajdować.
  5. Zapisać zmiany.

Gotowe! Możemy dostosowywać swoją subdomenę do jej przyszłej roli. 

Na obrazie przedstawiono profesjonalne zdjęcie biznesowe, które pełni funkcję materiału promocyjnego. Młody mężczyzna o jasnych włosach, uśmiechnięty, ubrany w białą koszulę, z założonymi rękami. Tekst na grafice: „Freelancer SEO”, „Pozycjonowanie sklepów internetowych”, 
„Bartłomiej Lewicki”

Subdomena a adres IP 

Czy każda subdomena ma inny adres IP? 

Subdomeny mogą mieć różne IP, tylko gdy są przypisane każda do innego serwera. Możemy się z tym spotkać przy bardzo dużych serwisach, gdzie jest wysokie natężenie ruchu. Wtedy każda subdomena jest na innym serwerze, ze względu na wydajność.

Jak nazwać subdomenę?

Nadanie nazwy subdomenie nie jest skomplikowane. Jeśli chcesz, możesz jej nadać każdy unikalny adres. Jak to zrobić?

Zazwyczaj opieramy ją na słowach poprzedzających nazwę domeny. Przykładowo, jeśli domena internetowa nazywa się: www.twojastrona.pl i chcesz dodać subdomenę, na której będzie znajdował się blog – możesz ją nazwać np. blog.twojastrona.pl 

Subdomeny – czy mają wpływ na SEO?

Oczywiście subdomeny mają spory wpływ na pozycjonowanie strony internetowej. Roboty wyszukiwarki traktują każdą subdomenę, jak inną stronę. Dlatego można wykorzystać je do strategii treści. Każda subdomena może być pozycjonowana na inne słowa kluczowe i mieć tym samym wpływ na ruch w domenie.

Innym ważnym aspektem w wykorzystaniu subdomen jest organizacja domeny. Tematyczny podział strony www daje spore rozeznanie w planowaniu przyszłej strategii marketingowej, poprzez obserwację ruchu. Organizacja domeny, poprzez stworzenie subdomeny, np. tworzenie nowych wersji językowych, dla użytkowników zagranicznych, również ma wpływ na uporządkowanie działań SEO.

Jak zostać TOP 1 w Google? Czym jest subdomena

Ważnym czynnikiem wpływającym na pozycjonowanie witryny jest widoczność w wynikach wyszukiwania. Tworząc nowe subdomeny, czyli po prostu różne strony internetowe, dotyczące kolejnych projektów – zwiększasz widoczność witryny internetowej w internecie.

Podsumowując, subdomena to rozwijanie twojej strony 

Tworzenie subdomen ma wiele zalet. Po pierwsze subdomeny są bezpłatne. Jeśli posiadasz domenę i masz kolejne pomysły, to wdrożenie nowych projektów internetowych poprzez dodanie subdomeny, będzie miało tylko zalety. Zdobędziesz kolejną przestrzeń, poprawisz SEO i organizację i być może zdobędziesz nowych użytkowników. Proces dodawania subdomeny jest prosty, a więc. Do dzieła!

The post Czym jest subdomena? – dowiedz się, jak utworzyć subdomenę appeared first on Bartłomiej Lewicki - Freelancer SEO.

]]>